RE: Jakie buty? Możecie polecić jakieś buty do 400 zł, co by się dobrze nadały w lato w góry, a w zime normalnie na codzień do chodzenia? 28-07-2008 07:35 PM
W górach latem słońce jest szczególnie intensywne, a promieniowanie UV może być szkodliwe dla skóry. Używanie kremu z filtrem o wysokim SPF jest niezbędne , niezależnie od typu skóry. Pamiętaj także o ochronie ust – balsam do ust z filtrem UV może pomóc zapobiec spierzchnięciu i popękaniu ust na wietrze i słońcu.
Alpy austriackie zna każdy miłośnik białego szaleństwa. Nieograniczone możliwości szusowania, piękne widoki i gwarancja śniegu to atrybuty Tyrolu. Jednak latem nie jest to już tak oczywisty kierunek i to jest błąd. Duży błąd! Dla miłośników pieszych wędrówek, jazdy na rowerze, aktywnego spędzania czasu lato w austriackich Alpach będzie niezapomnianym przeżyciem. Poza tym
Kategoria: Buty trekkingowe. Sklep: popina.pl. Brak ocen. Aktualizacja: 3/10/2023. Pewne buty wspinaczkowe i trekingowe. Odporne na trudne warunki pogodowe dzięki Gore-Tex Performance Comfort Odporne na trudne warunki pogodowe dzięki Gore-Tex Performance Comfort. 1290, 00 PLN. Przejdź do sklepu.
Jakie buty w góry? Najważniejsze cechy. Wybór odpowiednich butów do wędrówek górskich jest niezmiernie istotny i wymaga uwzględnienia kilku kluczowych cech. W końcu to, co mamy na nogach, w dużej mierze wpływa na nasz komfort, bezpieczeństwo i osiągi na szlaku. Przede wszystkim, buty trekkingowe powinny być wytrzymałe.
Buty w góry dla dzieci Wybierając buty górskie dla dzieci , najlepiej zdecydować się na obuwie uniwersalne , które sprawdzi się w każdych warunkach pogodowych, niezależnie od pory roku. Buty trekkingowe dla najmłodszych występują w wersji sznurowanej i na rzepy , które ułatwiają dzieciom zapinanie obuwia.
. Autor Wiadomość rzepaw1 Wiek: 31 Dołączył: 25 Lis 2018Posty: 11Skąd: Wrocław Wysłany: 2018-11-27, 19:29 Buty za kostkę, czy poniżej kostki? Nie tak dawno temu dotarł do mnie artykuł z pewnego biuletynu harcerskiego odnośnie butów w góry. Twierdzili, ze koniecznie buty do kostki, bo normalne treki za kostkę niszczą kolana. Niby mają trochę racji bo kolano jest trochę bardziej obciążone, ale z drugiej strony, chroni to staw skokowy. Osobiście po górach chodzę w trekach, nie wiążę ich na sztywno by kostka miała możliwość dość swobodnego ruchu, ale by nie legła przeciążeniu (mocno wiąże dół, góra tylko na tyle, by but nie "chlapał" i byle deszcz do środka się nie dostał). Do tej pory z tego powodu nie miałem żadnej kontuzji, nie czuję też żadnego nienaturalnego nacisku na kolana. Jakie sa wasze doświadczenia w tej materii? _ laynn Dołączył: 01 Sie 2013Posty: 13745Skąd: Zagłębie Dąbrowskie Wysłany: 2018-11-27, 20:39 Ja myślę o krótkich. Na lato. Sandały się sprawdziły w G. Izerskich. Że Szklarskiej przez Wysoki Kamień dolazlem i nogi nie skręciłem. _________________Zdjęcia Blog buba Dołączyła: 09 Lip 2013Posty: 5378Skąd: Oława Wysłany: 2018-11-27, 22:43 Zalezy jakie kto ma kostki W moim przypadku buty ponizej kostki nie sprawdzaja sie nawet w miescie Nacisku na kolana nie czulam nigdy a kostki w zyciu skrecilam juz 5 razy - z czego 4 razy w niskich butach a raz w wysokich ale za slabo zwiazanych. Nigdy nie poszlabym w gory w niskich butach, czy w ogole na wycieczke z placakiem, nawet po rowninach. _________________"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam" na wiecznych wagarach od życia.. nes_ska Wiek: 33 Dołączyła: 09 Paź 2013Posty: 2931Skąd: Brzesko Wysłany: 2018-11-27, 23:05 Ja w sumie śmigałam bardzo często w sandałach po Beskidzie Niskim, bo tam często musiałam przechodzić przez rzekę, więc było mi wygodnie. W sandałach też wchodziłam i schodziłam z Czantorii, bo miałam taki kaprys. W lecie też często przebieram buty na sandały jak już robi się płasko albo zaczyna się asfaltowanie. Podejściówki pod kostkę kupiłam sobie na ten sezon letni i chodziłam w nich bardzo często. Ich plusem też hyło to, że w miarę mieściła mi się orteza, bo w czerwcu na SORze założyli mi gips, ale ściągnęłam go po 10 godzinach, a po 9 dniach pojechałam w góry;P A jedyny poważny wypadek, czyli skręcenie, po którym nie dałam rady dalej iść, bo kończyło się kolejnymi wywrotkami, miałam w butach nad kostkę... ale nadal je lubię i chodzę w nich w sezonie jesiennym i wiosennym jak jest błotko, i w zimowym. _________________Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić. Ostatnio zmieniony przez nes_ska 2018-11-27, 23:05, w całości zmieniany 1 raz Sebastian Wiek: 49 Dołączył: 09 Lis 2017Posty: 4072Skąd: Kraków Wysłany: 2018-12-02, 22:38 Buty za kostkę mam na zimę, Tatry i jakieś poważniejsze wyjścia. W butach przed kostkę oblatuję wiosenno-letnio-jesienne Beskidy i krótsze wycieczki. sokół Dołączył: 06 Lip 2013Posty: 11822Skąd: Bytom Wysłany: 2018-12-02, 22:45 U mnie w zasadzie podobnie. Jakoś się przyzwyczaiłem do niskich i ciężko mi, szczególnie latem, wskakiwać w wysokie. A i w sandałach mi się zdarzało polatać tu i ówdzie. _________________Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach Vision[Usunięty] Wysłany: 2018-12-02, 23:47 Ja tam też po wielu latach w chodzeniu w butach za kostkę głównie w obawie przed skręceniem kostki, uważam, że to bardzo głupie przekonanie było. Od teraz buty za kostkę to tylko zimą, w sezonie wiosna-jesień, to dla mnie buty niskie to mistrzostwo świata. Lekkie, wygodne i jak są dobre to też bardzo stabilne. Ciężko w nich coś skręcić wg mnie. No i dla mnie to jak ręką odjął, o wiele przyjemniejsze chodzenie. bton1 Wiek: 36 Dołączył: 08 Lip 2013Posty: 3311Skąd: Kraków Wysłany: 2018-12-03, 14:27 Podpisuję się - wysokie buty na Tatry i zimę. Letnie Beskidy w takich człapach to niepotrzebna udręka. _________________W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach. sprocket73 Dołączył: 14 Lip 2013Posty: 4412 Wysłany: 2018-12-03, 17:54 Wszyscy się wypowiadają to i ja dołożę elaborat Zimą najlepiej mi się chodzi w wysokich, twardych, grubych, butach zimowych. A wiosną latem i jesienią różnie. Zdarłem kilka par butów niskich, przeważnie jest to najwygodniejsza opcja, ale również dobrze mi się chodzi w lekkich butach wysokich - takie właśnie buty typowałbym jako moje ulubione. Każdy obuw ma swoje zady i walety. Przykładowo na pozaszlakach do niskich bardziej lecą paprochy. W trudnym terenie łatwiej rozwalić sobie nogę w okolicach kostki i nawet nie o skręcenie mi chodzi, a o pocharowanie o kamienie, albo o kłującą roślinność. W wysokich butach bywa za gorąco, choć osobiście wytrzymuję nawet bałkańskie temperatury. W sandałach też chodzę. Zdarzyło mi się nawet parę razy trafić w sandałach w teren, gdzie najlepiej byłoby w wysokich butach. Trzeba bardziej uważać, ale da się. Kostkę skręciłem tylko raz w życiu - w Tatrach, byłem w wysokich butach letnich. _________________SPROCKET TNT'omek Wiek: 52 Dołączył: 14 Sie 2013Posty: 2515Skąd: Beskid Mały Wysłany: 2018-12-03, 20:00 Jak wszyscy to i ja też dołożę jakiś kamyczek od siebie... Bo to o ten kamyczek, wpadający do niskiego buta, chodzi Na zimę w każde góry, te z rakami i bez, buty zimowe, cięższe, twardsze u mnie to Hanwagi Lima. Na inne pory roku Wysokie, ale lekkie i miękkie. Teraz Salomon CAGLIARI MID GTX. Wiadomo, że jak ich nie mam na nogach, a są jakieś niespodziewane góry, to idę w czym popadnie. Mówię o planowanych wycieczkach z plecakiem >5h. _________________in omnia paratus... trotyl Wiek: 50 Dołączył: 06 Sty 2015Posty: 1039Skąd: Warka Wysłany: 2018-12-03, 21:51 Ja preferuję buty za kostkę... 1. kupuję takie ; bo w zimę latam w takich do pracy i gdzie indziej kamienie i inne śmieci wpadające do buta. już w sandałach to nie powiem błota jest łatwiejsze będę targał ze sobą dwóch par butów na trasie Hon Wołosań Jabłonki _________________A na ziemi pokój ludziom dobrej woli Gór Ski Dołączył: 08 Maj 2018Posty: 458Skąd: Katowice Wysłany: 2018-12-04, 12:19 Generalnie na przestrzeni ostatnich lat można zauważyć odchodzenie od butów za kostkę w warunkach niezimowych. Fajną opcją są buty podejściowe które ułatwiają chodzenie w trudniejszym terenie są też buty biegowe których używa coraz więcej ludzi. Stanko Dołączył: 07 Kwi 2019Posty: 57 Wysłany: 2019-04-07, 20:32 Od zawsze używam niskich i jeszcze nigdy nie skręciłem kostki. Cenie sobie lekkość i wentylację. Salomon ale od lat nie zawodzą jeśli chodzi o wygodę i niezawodność w stosunku do ceny. Głównie użytkuje od 6-8 lat różne wersje aero bez gore texa. Raz miałem GT i nigdy więcej latem. Słabo chroni przed deszczem a wentylacja dużo gorsza w dodatku but sporo droższy - słabo. Nie raz widziałem na górze jak wymęczeni ludzie w wysokich butach na szczycie zdejmowali buty żeby wentylować. Wydaje mi się że to jakiś przeżytek i na wyrost kupują bo żyją w jakimś przekonaniu ale mnie to nie przeszkadza kto w czym chodzi - każdy lubi co innego. laynn Dołączył: 01 Sie 2013Posty: 13745Skąd: Zagłębie Dąbrowskie Wysłany: 2019-04-07, 20:35 Ja w tym roku zamierzam zakupić niskie buty. Pewnie za gore mi nie będzie zależeć, bo od paru lat mnie w górach latem nie zlało. Natomiast są góry w, które nigdy nie pójdę w niskich. Ot tereny trawiaste. Mniej robactwa, czy węży mnie pokąsa _________________Zdjęcia Blog Stanko Dołączył: 07 Kwi 2019Posty: 57 Wysłany: 2019-04-08, 19:55 O dziwo właśnie też nie trafiam na deszcz miałem nie pisać o tym bo jeszcze by ktoś powiedział że nie chodzę po górkach. Raz tylko 15 minut lekko padało za dnia w Bieszczadach i na Słoveni przelotnie ale nigdy nie miałem mokrych skarpet. Gdybym miał gore to bym się te lata niepotrzebnie męczył. Kupiłem buty z gore to na nówkach po 40minutach zmoczyło skarpety w drodze do pracy a jak nie padało to spocona skarpeta. Oddałem ojcu bo okazały się o pół rozmiaru za to bubel w dodatku podbija cenę. Ostatnio zmieniony przez Stanko 2019-04-08, 19:59, w całości zmieniany 2 razy Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Planujesz ekwipunek na najbliższy wyjazd i nie wiesz, czy zabrać niskie czy wysokie buty w góry? Boisz się, że w niskich butach możesz skręcić kostkę, a w wysokich będzie Ci gorąco? Choć odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna, nasze wskazówki pomogą Ci dokonać właściwego wyboru i w rezultacie – bezpiecznie przemierzać górskie szlaki. Wybór butów trekkingowych to kwestia bardzo indywidualna. Wiele zależy od osobistych preferencji, a przede wszystkim od warunków, w jakich mają służyć. Tę decyzję łatwiej podjąć, gdy weźmie się pod uwagę kilka czynników: w jakich górach najczęściej się poruszasz? Preferujesz bardziej “wyczynowe” trasy, czy łagodny spacer po górach? Orla Perć czy coś łatwiejszego? Raczej Tatry czy Beskidy? jaki jest Twój poziom wysportowania? Jesteś osobą aktywną na co dzień i lubisz intensywne wędrówki, czy jedziesz w góry się zrelaksować? Biegasz 30 km tygodniowo, czy pierwszy raz od kilku miesięcy udało się wstać od biurka? jaki rodzaj obciążenia przewidujesz? Planujesz zabrać duży, wypakowany plecak trekkingowy czy lekki, “jednodniowy” plecak podręczny z najpotrzebniejszymi rzeczami?Po rozważeniu tych pytań warto przyjrzeć się ogólnym cechom obu rodzajów buty trekkingowe za kostkę – jeżeli stawiasz na bezpieczeństwoMarsz od schroniska do schroniska przy kilku- lub nawet kilkunastokilogramowym obciążeniu mocno angażuje stawy nóg, a wielogodzinna wędrówka po górach to wymagający wysiłek. Warto pamiętać, że po całym dniu spędzonym na nierównym, skalistym szlaku niestety łatwo o ten jeden fałszywy trekkingowe z wysoką cholewką bardzo dobrze sprawdzają się podczas kilkudniowych wycieczek z plecakiem ponieważ stabilizują staw skokowy. Dzięki temu jest on znacznie mniej podatny na zabezpieczają przed błotem, śniegiem i wilgocią lepiej niż buty niskie. Ten rodzaj obuwia jest najczęściej wybierany przez turystów z prostego powodu – są zwykle bardziej uniwersalne. Zapewniają większą ochronę przed kontuzją w trudnych warunkach i można ich używać w czasie łatwiejszych oczywistych względów są to najlepsze buty trekkingowe na zimę, choć i tutaj znajdą się zwolennicy niskiego obuwia. Nie należy się ich jednak obawiać latem – niektóre modele nawet w cieplejsze dni świetnie spełnią swoją funkcję, dzięki konstrukcji cholewki zapewniającej wysoką oddychalność. Tutaj pomocny może być artykuł: Jak wybrać buty trekkingowe?Niskie buty trekkingowe (podejściowe)Waga: 650 g (jeden but w rozmiarze 42)Waga: 480 g (jeden but w rozmiarze 42) Buty podejściowe są zwykle sporo lżejsze od wysokich butów turystycznych. Szczególnie dobrze sprawdzają się w cieplejsze dni od wiosny do jesieni (choć jeśli wybierzemy buty niskie z membraną, będą się nadawały nawet w wilgotne warunki). Ten rodzaj obuwia nie zabezpiecza kostki, ale za to zapewnia nieco większą swobodę podczas marszu i przez to pozwala poruszać się szybciej. Chętnie korzystają z niego osoby lubiące szybkie tempo. Lżejsze buty to również nieco mniejsze modeli jest wyposażona w tzw. “climbing zone” czyli fragment podeszwy pod palcami z bardzo przyczepną gumą, pozwalającą precyzyjnie stawać na stopniach skalnych. Z tego względu “podejściówki” zwykle są wybierane na krótsze dystanse w stromym, wymagającym uwagi terenie. Dobrze sprawdzają się także po prostu jako lżejsze buty w słyszy się, że “ratownicy TOPR też chodzą w niskich butach”, co ma stanowić argument przemawiający zdecydowanie za butami podejściowymi. Należy jednak pamiętać, że ratownicy to osoby doświadczone, świetnie wytrenowane i doskonale znające górskie szlaki oraz panujące na nich buty w Tatry, inne w BieszczadyNie znaczy to oczywiście, że masz mieć buty na każdą okazję! Ale z pewnością rodzaj gór, w jakie najczęściej wyjeżdżasz, jest pomocną wskazówką przy można przyjąć zasadę, że im wyższe partie gór i bardziej wymagające trasy, tym wyższy i sztywniejszy powinien być but. Właśnie dlatego nie ma jednych konkretnych “butów w Tatry” – to trudność szlaku będzie wyznacznikiem. Inne buty wybierzesz na Orlą Perć, a inne na spacer po zakopiańskich zwykle wybierasz dobrze utrzymane, krótsze i łagodniejsze szlaki, niskie buty z amortyzowaną podeszwą mogą w zupełności wystarczyć. Chyba że obawiasz się o swoje kostki lub masz już za sobą jakąś kontuzję. Wtedy lepszą opcją zwykle okazują się buty wysokie z mniejszym usztywnieniem – czasem lepiej wybrać buty “na wyrost” niż przesadzić w drugą stronę i być nieprzygotowanym do warunków na jakie w końcu? Niskie czy wysokie?Choć poszczególne modele butów – zarówno wysokich jak i niskich – mają różne zastosowania, ich ogólne cechy można podsumować tak:Buty trekkingowe wysokie dobre na dłuższe wędrówki z dużym plecakiem odpowiednie na wyższe partie gór oraz trudniejsze szlaki chronią przed niekorzystnymi warunkami (woda, piasek, śnieg) dobrze zabezpieczają kostkę przed skręceniem jako jedyne buty górskie są bardziej uniwersalneButy niskie – podejściowe lżejsze i pozwalające szybko się poruszać przyczepne i precyzyjne dobre w teren i na krótsze trasy w górach zwykle sprawdzają się od wiosny do jesieni nie chronią kostki łatwiej przemakają (woda może wlać się od góry)Niezależnie od tego, na który rodzaj obuwia się zdecydujesz, najważniejszy jest jego odpowiedni rozmiar. Jeżeli chcesz uniknąć stłuczonych palców i otartych pięt, koniecznie przeczytaj Jak dobrać rozmiar butów trekkingowych?Wybierz buty, w których czujesz się pewnie i komfortowo, a wtedy każda wędrówka stanie się czystą Salewa Wildfire Buty Asolo Drifter GV Evo Buty Scarpa Epic GTXButy Meindl Jersey ProAutor: Julia KlimekMasz uwagi? A może chcesz coś dodać? Podziel się z nami swoją opinią!
Chociaż mnóstwo mówi się o tym, że podstawą wyjścia w góry są dobre buty trekkingowe (również latem!), wciąż wielu turystów ignoruje ten fakt. „Najodważniejsi” próbują więc zdobywać Babią Górę w trampkach czy, o zgrozo, Rysy w sandałach, co zawsze kończy się albo całkowitym zniechęceniem do górskich wędrówek, albo interwencją ratowników. Jakie buty zabrać w góry latem, aby mieć pewność, że do domu wróci się o własnych siłach? Czego dowiesz się z tego wpisu? Jakie buty w góry wybrać na lato? Czy wysokie buty trekkingowe są zawsze lepsze niż niskie? Oddychalność czy wodoodporność – co jest ważniejsze w butach trekkingowych na lato? W skrócie Buty trekkingowe na lato powinny być przede wszystkim przyczepne do podłoża (odpowiada za to gumowa podeszwa i bieżnik), oddychające oraz dobrze stabilizujące staw skokowy. Na jednodniowe wędrówki w łagodniej ukształtowanym terenie (Beskidy, Bieszczady, doliny w Tatrach) możesz wybrać model o niskim profilu cholewki. Ruszając w wyższe partie Tatr albo na dłuższą wyprawę z ciężkim plecakiem, postaw na wysokie buty trekkingowe. Co zabrać w góry? Przede wszystkim pokorę W kalendarzu prawie czerwiec, w przeważającej części Polski rozgościła się już piękna, ciepła wiosna. Jednak nie w górach, bo najwyższe szczyty wciąż pokrywa solidna warstwa śniegu. Tak jest między innymi na Babiej Górze – białą kołderkę widać nawet z nizin. A mimo to, kiedy wspinamy się na szczyt, mijamy grupkę turystów, która bezskutecznie próbuje pokonać ostatnie podejście. Wszyscy mają na nogach lekkie buty sportowe, więc ślizgają się na śniegu – każdy krok to zjazd kilka metrów w dół. Na szczycie, jak to zwykle na Babiej, wieje tak przeraźliwie zimny wiatr, że robimy tylko kilka zdjęć i schodzimy. Turystów w „adidaskach” spotykamy już poniżej granicy śniegu. Schodzą w milczeniu. Zmarznięci. Pokonani. Wielu górskich wypadków i nieprzyjemności można uniknąć. Trzeba jedynie zachować wobec gór pokorę – przygotować się na trudniejsze warunki, odpuścić, gdy podejście zaczyna nas przerastać, przyznać, że nie jesteśmy w tak rewelacyjnej kondycji, jak nam się wydaje. No i zabrać dobre buty! Buty w góry latem – tylko trekkingowe Pokonywanie górskich szlaków, również latem, nie jest spacerkiem po Krupówkach czy wędrówką gładkim asfaltem w stronę Morskiego Oka. I nie ma znaczenia, czy mówimy o Tatrach, Beskidach czy Sudetach – ruszając na szlak, zawsze trzeba mieć na nogach buty trekkingowe. Nie muszą to być modele wyposażone w najbardziej zaawansowane technologie i kosztujące połowę minimalnej krajowej. Wystarczy, aby miały przyczepną podeszwę, oddychającą cholewkę oraz usztywnione okolice pięty. Takie buty trekkingowe zapewnią Ci odpowiednią amortyzację i stabilność, ułatwią poruszanie się po śliskich kamieniach czy w błotnistym terenie, a także ochronią Twoje stopy przed stłuczeniami i otarciami. Na niewymagających trasach dobrze sprawdzą się też sandały trekkingowe: W sandałach na Mount Everest! Czy w sandałach można chodzić po górach? Buty w góry na lato? Przede wszystkim przyczepne Najważniejszą częścią butów w góry zdecydowanie jest podeszwa. Powinna być wykonana z gumy lub mieszanki gumy i tworzywa sztucznego oraz wyposażona w agresywny bieżnik, czyli liczne wycięcia i wypustki, które zwiększają przyczepność do podłoża. Dzięki temu zachowasz stabilność nawet na bardziej wymagającym szlaku – zarówno błotnistym, grząskim czy skalistym, jak i pełnym wystających korzeni. Oddychające, ale czy wodoodporne? Oddychalność to kolejna cecha pożądana w butach trekkingowych na lato. Oznacza zdolność do przepuszczania na zewnątrz nadmiaru ciepła i wilgoci, jakie powstają podczas wysiłku. W czasie długiej wędrówki po bezdrożach ma to duże znaczenie, ponieważ wsiąkający w skarpetki pot może powodować bolesne otarcia i podrażnienia. Za oddychalność odpowiada specjalna membrana, ażurowe wstawki lub perforacje, czyli niewielkie dziurki rozsiane po całej powierzchni cholewki. W przypadku butów wyposażonych w membranę z oddychalnością wiąże się jeszcze inny parametr: wododporność. Obie te wartością są ze sobą sprzężone – im większa wodoodporność, tym mniejsza oddychalność, i na odwrót. Wysoka ochrona przed wilgocią jest nieodzowna wiosną, jesienią i zimą, gdy szlaki pokrywają kałuże czy śnieg, ale przydaje się też latem – w końcu to właśnie o tej porze roku najczęściej nad górami przechodzą gwałtowne ulewy. Zastanawiając się, czy wybrać buty bardziej wodoodporne, czy lepiej oddychające, weź pod uwagę swój sposób wędrowania. Jeśli uważnie śledzisz prognozy pogody i ruszasz na szlak tylko wtedy, gdy ryzyko deszczu jest niewielkie, a ulewy przeczekujesz w schroniskach, postaw na model o większej oddychalności. Jeżeli jednak niepewne warunki Cię nie odstraszają, przydadzą Ci się buty trekkingowe o dużej wodoodporności. Buty trekkingowe na lato – wysokie czy niskie? Dawniej uważano, że jedyne słuszne buty w góry to buty wysokie, wyposażone w sięgającą powyżej kostki cholewkę. I owszem, modele tego typu świetnie sprawdzają się w wymagających warunkach, ponieważ skutecznie stabilizują staw skokowy, minimalizując ryzyko skręcenia kostki na wyboistym podłożu. Nie oznacza to jednak, że niskie buty trekkingowe do niczego się nie nadają – w nich również można komfortowo pokonać niejeden szlak. Dla stabilizacji kostki większe znaczenie ma bowiem usztywnienie pięty, które zapobiega niekontrolowanym ruchom stopy na boki. Jakie buty trekkingowe na lato więc wybrać? Niskie czy wysokie? Wszystko zależy od tego, jakimi szlakami wędrujesz. Modele o niskim profilu cholewki dobrze sprawdzą się w mniej wymagającym terenie: Beskidach, Bieszczadach czy tatrzańskich dolinach – ale tylko i wyłącznie latem, w czasie jednodniowych wycieczek. Są lżejsze i zapewniają lepszą wentylację. Wysokie buty trekkingowe są jednak bardziej uniwersalne, zwłaszcza te wyposażone w wodoodporną membranę. Spiszą się od wiosny do jesieni, również w wyższych partiach Tatr i podczas kilkudniowej wędrówki z dużym obciążeniem na plecach. Szerzej ten dylemat opisaliśmy w artykule Buty trekkingowe – wysokie czy niskie? Dobre buty to nie wszystko! Kupując lekkie buty trekkingowe na lato, do koszyka wrzuć też… skarpetki. Nawet superoddychające „treki” nie zapewnią Ci komfortu, jeśli na nogach będziesz mieć bawełniane skarpety frotte, które wchłoną cały parujący z Twoich stóp pot. Wilgotna odzież w górach zawsze oznacza problemy, i to bez względu na to, czy mówimy o koszulce, spodniach czy bieliźnie. Sprzyja wychłodzeniu i powoduje powstawanie otarć czy podrażnień. A w przypadku stóp nawet małe podrażnienia mogą uniemożliwić dalszą wędrówkę… Skarpety do butów górskich powinny być wykonane z lekkich i oddychających materiałów syntetycznych. Dobrze, jeśli w okolicach podbicia i łydki mają specjalne panele, które poprawiają dopasowanie. W składzie niektórych modeli znajdują się również włókna z jonami srebra, zapobiegające powstawaniu nieprzyjemnych zapachów. Z górami nie ma żartów – w najmniej oczekiwanym momencie mogą zademonstrować nam swoją potęgę. Dlatego na każdą wyprawę, nawet tę w środku pięknego, spokojnego lata, należy się dobrze przygotować. Odpowiednie buty to podstawa, ale pamiętaj też o innych elementach trekkingowego wyposażenia: wiatroszczelnej kurtce, wygodnych spodniach czy chuście wielofunkcyjnej. Wszystko, czego potrzebujesz, aby dobrze wyposażyć się w góry, znajdziesz na Sprawdź także: Pierwsza wyprawa w góry – jak się do niej przygotować? Polowanie na perseidy, czyli jak przygotować się do wyjścia nocą w góry Źródło zdjęć:
Od razu wyjaśnię, że lubimy góry – lubimy po nich chodzić, z nich zjeżdżać. Polskie góry są ładne, ale strasznie zatłoczone. Latem jest tam chyba więcej ludzi niż drzew... Wielokrotnie byliśmy zimą na nartach we włoskich Dolomitach. Postanowiliśmy więc zawitać tam także latem. Wypoczynek w Dolomitach latem ma oczywiście zupełnie inną specyfikę niż wakacje zimą. Większość jednak ogólnych informacji dotyczących gór i poszczególnych dolin jest ważna cały rok. Nie będę więc ich tutaj powtarzał i do nich odsyłam. Skupimy się raczej na tym co istotne dla wypoczynku letniego. Informacje dla narciarzy oraz ogólne, o regionie Trentino-Alto Adige i Dolomitach znajdziesz na poprzedniej stronie. Dojazd latem taki jak zimą, za wyjątkiem warunków pogodowych/drogowych. Nie ma lodu, śniegu, więc można bez niespodzianek przejechać np. przez górskie przełęcze. Jechaliśmy do Alta Badia od północy, ale także od południa, więc przez Val Gardenę, czyli przez Passo Gardena. Serpentyny ciekawe, ruch spory, szczególnie jednośladów, widoki z przełęczy interesujące...Za to na autostradzie A22 trafiliśmy na korki. Ruch w weekendy bywa tam ogromny i to nieważne, czy wakacje są zimowe, czy letnie. Val Gardenę o tej porze roku tylko przejeżdżaliśmy, a trochę czasu spędziliśmy w Alta Badia, głównie w Corvarze, a właściwie trójkącie San Cassiano – La Villa – Corvara. W szczycie letnich upałów najwyższa góra Dolomitów – Marmolada dalej biała, w śniegu, a poniżej soczysta zieleń traw. Piękne... Dodam, że wjechaliśmy na Marmoladę. Podjechaliśmy autem do Malga Ciapela i stamtąd gondolami na samą górę. Niestety bilety na kolejkę są raczej drogie, normalne, powrotne po 30€. Pomimo słonecznej pogody w środku lata, na szczycie był mróz. Włożyliśmy na siebie wszystko, co mieliśmy. Ale widoki wynagradzają wszelkie niedogodności. Wyjście z górnej stacji na śnieg o tej porze roku to ciekawe przeżycie, aczkolwiek naokoło pełno tam ostrzeżeń, że robicie to na własne ryzyko. Dla turystów ważna informacja – infrastruktura w dużej części jest latem czynna tak, jak zimą. Myślę o gondolkach, niektórych wyciągach i schroniskach. Można kupić karnety na wszystkie gondolki/krzesełka na kilka dni, można tylko na wjazd albo na wjazd i zjazd. Jak kto woli. Tak jak zimą popularne są karnety Dolomiti Superski, tak latem są sprzedawane Dolomiti Supersummer Card, możliwe są także lokalne karty w wersji Hiking Up dla piechurów oraz Biking Up dla rowerzystów (wliczony transport roweru). Z uwagi na specyfikę kart – wykorzystanie w ciągu kolejnych, następujących po sobie dni, my preferowaliśmy zakup pojedynczych biletów i wtedy, kiedy były nam potrzebne. Nie ma co liczyć latem na skibusy, ale komunikacja publiczna funkcjonuje nie najgorzej. Pomiędzy dolinami jeżdżą autobusy. W zależności od miejsca mieliśmy autobus co pół godziny lub co godzina. Sella Ronda latem dalej jest popularna – oczywiście tym razem pętlę tworzą nie trasy narciarskie, tylko drogi. Wokół Gruppo del Sella krąży pełno rowerzystów i motocyklistów. Przejechaliśmy Sellarondę samochodem. Ten przejazd wymagał częstego zatrzymywania się. Dlaczego? Ponieważ niezbędne było robienie zdjęć, widoki bowiem były momentami niesamowite. Te góry, przełęcze, pozawijane na zboczach drogi... Można tak stać i gapić się na piękno natury. To wyjazd na cały dzień. Restauracje w miasteczkach i schroniska jak zawsze oferują wyżywienie i napoje. Co ciekawe, przy niektórych schroniskach przygotowano place zabaw dla dzieci z różnymi atrakcjami (kuce, kozy, króliki etc.). Szczególnie zabawnie wygląda spory obszar przy wyjściu z kolejki gondolowej, który zimą zajmuje tłum narciarzy zapinających narty, a latem w tym miejscu zbudowano kamienistą mini rzeczkę pełną różnych śluz i tam. Przebudowa tego miejsca podczas zmiany sezonu wymaga najpewniej trochę pracy... Dla nas – narciarzy, zaskakujący jest widok stacji wyciągów "porzuconych" w morzu zielonych wysokich traw. Bramki z czytnikami skipassów otoczone gęstymi chaszczami wyglądają trochę "nie z tej ziemi". Jeśli chodzi o same trasy turystyczne, to są one przygotowane, oznaczone i opisane. Łatwo jest się poruszać w terenie. Podane na znakach czasy przejścia są mniej więcej realistyczne. Większość szlaków jest łatwa, dopiero powyżej linii lasu, w skałach pojawiają się trasy dla bardziej zaawansowanych turystów, czy wręcz ekspertów ze sprzętem wspinaczkowym. Ogólnie przypominają nasze szlaki turystyczne w Beskidach czy Tatrach. W miasteczkach można otrzymać mapy z wyrysowanymi trasami pieszymi. Pokazane tam też są czynne gondolki i wyciągi. Zaplanowanie dnia nie stanowi więc problemu. Na trasach trzeba tylko uważać, bo na wielu trafiają się rowerzyści ujeżdżający swoje lub wypożyczone MTB. Niektórzy niestety bez wyobraźni "grzeją" w dół stoku po wąskim szlaku pełnym pieszych turystów. Jedyny problem to pogoda, jak to w górach, zmienna. Na co trzeba się przygotować, mając odpowiednią odzież. W gorące dni w dolinie t-shirt i krótkie spodenki były OK, ale w wyższych partiach gór przydawała się ciepła bluza, że nie wspomnę o czymś zabezpieczającym przed deszczem. Podczas ostatniej naszej bytności jednego dnia było gorąco, a zaraz następnego temperatura spadła znacznie, w nocy spadł śnieg i zaczął wiać silny wiatr. Było bardzo zimno. Zgodnie z tym, co mówiła nasza gospodyni, po takim opadzie śniegu latem, pogoda "się przeciera". Rzeczywiście przez parę dni było słonecznie, chociaż wiał silny wiatr. Na takie warunki również trzeba być odpowiednio wyekwipowanym. Co najważniejsze – potrzebne jest obuwie sportowe. Obawiam się, że zwykłe "adidasy" nie wystarczą, lepsze będą buty górskie. Wibramowa podeszwa będzie w górach bezpieczniejsza. Zdecydowanie klapki czy sandałki się nie nadają. Po naszym ostatnim, dłuższym wypadzie latem w Dolomity napisałem na blogu co warto ze sobą zabrać w góry, poczytajcie. Jeszcze w kwestii pogody, która w górach, w Dolomitach bywa specyficzna. Jeśli prognoza była dobra, to zazwyczaj było słonecznie cały dzień. Jeśli prognoza była gorsza, to ostatnio mieliśmy sytuacje gdy rano było słonecznie, albo przynajmniej słabe zachmurzenie, a dopiero po południu się chmurzyło i ok. 15tej pojawiał się deszcz i burze. Czasami potem lało do wieczora, a czasem po godzinie potrafiło się nieco przejaśnić. Jeśli jesteście dobrze przygotowani fizycznie, możecie spokojnie darować sobie gondolki i wejść/zejść piechotą. Jeśli jesteście turystami "prosto zza biurka", to może warto podjechać na górę gondolką czy jakimś wyciągiem, potem tam sobie pochodzić po górach i zejść na dół piechotą. Pierwszego dnia kupiliśmy bilety na Col Alt powrotne i to był zły pomysł. Poszliśmy do Pralongii i wracając zamiast zejść sobie spokojnie do Corvary, poszliśmy z powrotem na Col Alt, de facto pod górę. To wcale nie było fajne. Korzystanie z gondolek nie stanowi żadnego problemu. Płynne wsiadanie i zsiadanie z krzesełek wyciągów bez nart na nogach jest trudniejsze, dlatego panowie z obsługi w obu przypadkach nieco zwalniają krzesełka, aby te operacje przebiegały bezpiecznie. Zabawny był widok przewożonych wyciągami rowerów. Po prostu krzesełka mają z boku hak i z każdym kompletem pasażerów można przewieść na górę jeden rower zaczepiony za koło (ekstra opłata). Na koniec dodam, że tak wspaniałych dzikich łąk jakie tam widzieliśmy, już chyba u nas nie ma. Tyle ziół, kwiatów, ten zapach kminku. Trawy były wysokie momentami do kolan, albo i wyżej. Najwyraźniej zwierzęta hodowlane traw nie wyjadają, co mnie zaskoczyło. Spodziewałem się bowiem stad owiec na alpejskich łąkach, a takie stado widzieliśmy tylko raz, łatwiej było o wiewiórkę czy lisa. W czasie kolejnego wyjazdu trafiliśmy w górach na sianokosy. To ludzie wycinali trawy, stosując specjalistyczne maszyny do pracy na zboczach. Przyznam, że wolałem widok dzikich traw, a nie tych płaskich, skoszonych łąk... Dla lata charakterystyczne jest jeszcze to, że oprócz szaty roślinnej można zobaczyć także zbiorniki wodne, zimą skute lodem i zasypane śniegiem. Przykładem jest Lêch de Boé, górskie jezioro nieco powyżej górnej stacji gondolki Boe. Cóż, warto było tam latem pojechać. Po pierwszym krótkim pobycie, pojechaliśmy tam powtórnie na dłużej i ciągle jeszcze nie udało nam się zaliczyć wszystkich fajnych tras. Powrót do strony opisującej Dolomity i region Trentino-Alto Adige.
Góry są piękne, ale również niebezpiecznie. Stanowią wyzwanie dla wielu, jest to miejsce gdzie człowiek musi nierzadko stawić czoła sobie, swoim ograniczeniom i dodatkowo trudnym warunkom przyrody. Chodzenie po górach to fascynujący sport, lecz nie wolno lekceważyć niebezpieczeństwa na jakie jesteśmy narażeni na szlaku. Podstawowym i najważniejszym elementem stroju są buty. Dobrze dobrane zapewnią wygodę, komfort, obieg powietrza wewnątrz, uchronią przed otarciami i kontuzjami. Ułatwią nawet niesienie ciężkiego potrzebZanim wybierzemy się do sklepu i wydamy fortunę na specjalistyczne buty, których dodatkowe funkcje później okażą się zupełnie nieprzydatne albo wręcz będą nam przeszkadzać, należy na spokojnie zrobić listę. Zastanówmy się nad następującymi kwestiami: kiedy wyruszamy? Czy planujemy wyprawę latem, czy zimą. Jaki jest nasz stopień zaawansowania oraz jakimi trasami będziemy chodzić, czy będą to niskie góry, jak Bieszczady czy Beskidy, bądź wysokie – skaliste, takie jak Tatry. Kupując buty górskie pamiętajmy również o tym, że w trakcie wędrówki prawdopodobnie będziemy mieć na sobie grube skarpety, przygotujmy się więc by nie mierzyć ich na gołą stopę. Wysoka czy niska cholewka?Zasadniczo buty do chodzenia po górach dzielą się ze względu na zasięg cholewki, na niskie i wysokie. W parze z tym idzie zazwyczaj rozróżnienie na grubą (sztywną) i cienką (miękką) podeszwę. Do niedawna popularniejszą wersją były te z cholewką za kostkę. Ich głównym zadaniem jest ochrona przed kontuzjami tej części stopy i dobra stabilizacja. O ile taki rodzaj sprawdzi się bardzo dobrze w przypadku mniej wymagających tras i w miarę płaskich terenów typu Sudety czy Karpaty, to na strome, tatrzańskie warunki mogą się nie nadawać, a wręcz przeszkadzać. Dlaczego tak się dzieje? Buty przystosowane do stromej wspinaczki to tzw. buty podejściowe. Odróżniają się one miękką podeszwą i cholewką kończącą się poniżej kostki. Dodatkowo posiadają gumowy otok w przedniej części, mający za zadanie chronić palce. Taka budowa daje większą mobilność, pomaga lepiej wyczuć podłoże, co jest szczególnie ważne kiedy chodzimy po niepewnych skałach. Wysoka cholewka i gruba podeszwa sprawdzi się również w okresie zimowym. Śnieg i lód wyrównuje skaliste podłoże, wystarczy tylko dokupić raki, które pozwolą poruszać się po śliskim dobrze wybrać buty na wycieczkę w góry?Materiał Jeśli chodzi o materiał, z którego jest obuwie, zwróćmy uwagę czy zapewnia wodoodporność. Buty do wspinaczki mogą być wykonane z nubuku, skóry licowanej lub zamszu. Tradycyjnie najczęściej jest to skóra, która daje wyjątkową odporność i chroni stopy przed urazami mechanicznymi. Warto zwrócić uwagę na szwy – mniej świadczy o tym, że but został wykonany z jednego kawałka skóry. Dosztukowywana cholewka ma tendencję do szybszego zużywania się oraz daje mniejszą ochronę przed materiałów syntetycznych w butach górskich staje się coraz bardziej popularne, głównie ze względu na to, że dzięki nim but staje się lżejszy. Coldura to znakomity przykład, często łączy się ją z zamszem czy skórą. Niektóre modele posiadają również wstawiony w newralgicznych częściach, takich jak narażone na urazy palce – buta musi zapewnić komfort i wygodę noszącemu go. Dlatego wyściółka często tworzona jest ze skóry cielęcej, lub materiałów syntetycznych, pochłaniających pot, takich jak: Cambrelle lub Gore-Tax, Event, Sympatex, Tepor, Gritex czy buty górskie, należy pamiętać o tym, że najważniejszy jest komfort i bezpieczeństwo oraz prawdopodobnie posłużą nam na dłużej niż jeden sezon. Jest to inwestycja na navigation
jakie buty w góry latem forum