Přehled koncertů, akcí a turné kapely Beverley Kills v roce 2023 a 2024. Vyber si koncert nebo festival a kup výhodně vstupenky v předprodeji. Beverley Kills
Only time will tell, but what we do know is that the band has yet to drop a new album since the release of Ash & Ice (2016). In 2020, The Kills released their Little Bastards rarities album, which
List of all Call The Cops gigs, tickets and tour dates for 2023 and 2024. Choose a gig or festival and buy tickets at once.
Készülj fel Dutch Kills következő koncertjére, fedezd fel a valószínű setlistet, mielőtt Dutch Kills színpadra lép.
Najpewniej set będzie obfitował w wiele numerów z ostatniego, dwuletniego już wydawnictwa artysty - “Impulse Voices”. U jego boku zagrają goście specjalni: Jakub Żytecki oraz Owane & Jack Gardiner. Plini bilety na koncerty w Polsce już w sprzedaży! Plini koncerty 2023 + Jakub Zytecki, Jack Gardiner & Owane
Készülj fel The Kills következő koncertjére, fedezd fel a valószínű setlistet, mielőtt The Kills színpadra lép. The Kills koncert setlist 2024
. Pionierzy metalcore'u zagrali w Polsce dwa koncerty przy okazji promocji ich ostatniego albumu „Incarnate”. Zobaczcie, jak wyglądały występy Killswitch Engage w Proximie oraz klubie Kwadrat. Killswitch Engage powstał w 1999 roku po rozpadzie zespołów Overcast i Aftershock. Obecnie w skład grupy wchodzą: wokalista Jesse Leach, gitarzyści Joel Stroetzel i Adam Dutkiewicz, basista Mike D'Antonio i perkusista Justin Foley. Dzięki Leachowi dowiedzieliśmy się w trakcie koncertu, że wszyscy oprócz niego mają polskich przodków. Dutkiewicz potwierdził te słowa, a także podzielił się z publicznością swoimi wspomnieniami o świętach spędzonych u babci, która gotowała pierogi i kapustę. Jak nietrudno się domyślić, zareagowała na to bardzo ciepło. Koncert Killswitch Engage rozpoczął się punktualnie o 21:40. Panowie od razu wzięli się do pracy i dopiero po zakończeniu utworu „Life to Lifeless”, który był trzecim kawałkiem, które KSE zagrał podczas występu, Leach i Dutkiewicz przywitali się z polską publicznością, która zebrała się w Proximie. Zostając na chwilę właśnie przy widowni - ta już od samego początku bardzo żywiołowo reagowała na muzykę zespołu, co z resztą zauważył mający polskie korzenie gitarzysta. Zachęcił również fanów do zrobienia „tego okrągłego g*wna”, czy w ogóle „robienia ze swojego ciała różnych kształtów geometrycznych”. Publiczność poczuła się zobligowana i chętnie wykonywała polecenia Engage w Warszawie Zespół nie robił długich przerw między utworami. Wręcz przeciwnie, praktycznie w ogóle ich nie robił. Panowie stwierdzili raczej, że ich muzyka mówi sama za siebie i ograniczali werbalny kontakt z publicznością do minimum. Killswitch Engage zaprezentowało również bardzo przekrojową setlistę. Panowie nie skupili się tylko na nowej płycie „Incarnate”, ale zaprezentowali również chóralnie odśpiewywane przeboje, takie jak „My Last Serenade”, „My Curse”, czy „The End of the Heartache”. Galeria Killswitch Engage w Krakowie Prawdziwą bombę przygotowali za to na koniec, kiedy odegrali swoją wersję utworu „Holy Diver” z repertuaru DIO, a następnie na bis zagrali „Fixation on the Darkness”. Z tej okazji warto przypomnieć wideo do tego pierwszego utworu, który pokazuje bardziej humorystyczną stronę Killswitch Engage. Adam Dutkiewicz zagrał w nim swoją tzw. rolę życia, przebierając się za śpiącą królewnę. Czy trzeba dodawać coś więcej?: Taką ilością energii można by obdarować nie jeden zespół. Dutkiewicz i spółka zostawili na scenie Proximy płuca, a młodsi pretendenci do metalcore'owego tronu mogą na razie tylko aspirować do takiego poziomu. Technicznie również nie można się do niczego przyczepić - nagłośnienie dało radę, instrumenty oraz wokal brzmiały klarownie, a perkusja, zwłaszcza podczas breakdownów, przypominała odgłosy wystrzału z karabinu maszynowego, a nie dźwięki instrumentu. Można było jedynie odnieść wrażenie, że sam koncert był za cichy, ale dzięki temu koncert był lepiej przyswajalny. Strength of the Mind A Bid Farewell Life to Lifeless This Is Absolution Alone I Stand Beyond the Flames Hate by Design Always My Last Serenade Rose of Sharyn The End of Heartache My Curse In Due Time Holy DiverBis: Fixation on the Darkness Podsumowując - Killswitch Engage zaprezentowało się naprawdę z najlepszej możliwej strony. Warszawski koncert na pewno na długo zostanie w pamięci polskich fanów metalcore'owego zespołu. Dutkiewicz zapowiadał podczas występu, że KSE już niedługo powróci do naszego kraju. Pozostaje nam jedynie wierzyć, że nastąpi to jak najszybciej. Relacja tekstowa opisuje koncert Killswitch Engage w warszawskiej Proximie. Galeria zdjęciowa pochodzi z występu zespołu w krakowskim klubie Kwadrat. Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Poznaliśmy kolejne gwiazdy tegorocznego Open'er Festival. Do grona potwierdzonych wykonawców dołączyli The Kills, M83, Major Lazer i Dry the River. Tym samym znamy już 20 artystów, którzy w lipcu wystąpią w Gdyni. Śladami White Stripes Dla The Kills będzie to pierwszy koncert w Polsce. Duet jest jednym z filarów wytwórni Domino, dla której nagrywa inna z tegorocznych gwiazd Open'era - Franz Ferdinand. Amerykanka Alison Mosshart i Brytyjczyk Jamie Hince przybrali dość absurdalne pseudonimy, odpowiednio VV i Hotel, i zadebiutowali w 2003 roku, z miejsca spotykając się z porównaniami do The White Stripes. Damsko-męski duet, instrumentarium, które można zmieścić w bagażniku większego samochodu, aura tajemniczości otaczająca muzyków i ich relację. Nie zgadzały się tylko role. W The Kills śpiewa kobieta, a odstępstwa od normy są wyjątkiem, zupełnie jak u The White Stripes. Surowa "Keep On Your Mean Side" ukazała się na dodatek dokładnie tego samego dnia co opus magnum The White Stripes - "Elephant". Ba, obie płyty były nagrywane nawet w tym samym studiu. Za kilka lat drogi tych dwóch zespołów znowu miały się przeciąć, ale na razie The Kills, swoją drugą płytą "No Wow" postanowili uciec z biało-czerwonej szuflady małżeństwa White. Nagrana w zaledwie dwa tygodnie była mniej garażowa, a bardziej motoryczna, trochę w stylu punkowych zespołów Nowej Fali, co było także zasługą produkcji, pozbawionej zupełnie znanego z debiutu charakteru lo-fi. Rok 2008 to dla The Kills nowe otwarcie. Ukazała się trzecia płyta studyjna zatytułowana "The Midnight Boom", przy której po raz pierwszy zespół zatrudnił producenta i jest to wybór niespodziewany. Za konsoletą zasiadł XXXchange, DJ i producent muzyki elektronicznej. Jego pomysły zupełnie zmieniają muzykę duetu - staje się na tyle przystępna, że można nawet mówić o pierwszych przebojach - "Cheap & Cheerful" i "Sour Cherry". Utwory chętnie wykorzystywali przez producenci seriali, co zawsze jest dodatkową, choć niekiedy kontrowersyjną drogą do promocji swojej muzyki. W tym samym roku The Kills ruszyli w trasę u boku The Raconteurs, pobocznego projektu Jacka White'a, którego podczas jednego z koncertów Alison zastąpiła wokalnie. Tak wyglądał początek kolejnego zespołu - The Dead Weather, z White'em na perkusji i Mosshart na wokalu. Dwa lata temu grupa wystąpiła w roli headlinera na Open'erze. W końcu rok 2008 to rozwój uczuciowej relacji między Jamiem Hince'em a supermodelką Kate Moss. Codzienna obecność zakochanej pary na łamach brukowców również miała swój wpływ na zainteresowanie zespołem. Ostatnią produkcją zespołu jest wydana równo rok temu czwarta płyta "Blood Pressures", która była powrotem do brzmienia znanego z "No Wow", choć wszystkie doświadczenie muzyczne ostatnich miesięcy musiały także mieć wpływ na charakter tego albumu, co słychać w "The Last Goodbye". M83 powracają M83 wracają na Open'era po świetnie wspominanym występie w 2009 roku. Anthony Gonzalez stojący za projektem M83 lubi podkreślać w wywiadach z polskimi dziennikarzami, że koncert w Gdyni był wyjątkowy, przede wszystkim z powodu przyjęcia przez publiczność, jakiego nie spodziewali się w naszym kraju. Od kilku miesięcy M83 jest na fali wznoszącej. Zaczęło się od "Midnight City", singlowej zapowiedzi nowego albumu "Hurry Up, We're Dreaming". Dęciaki, zapadający w pamięć refren i wręcz funkowy klimat dały efekt w postaci pierwszego dużego przeboju M83. Wydany w październiku 2011 roku album okazał się dwupłytową produkcją z potężnym brzmieniem odwołującym się do klasyków lat 80., czyli młodości Anthony'ego. Jeśli słyszycie tam Briana Eno, Simple Minds czy Davida Bowie, to znaczy, że prawidłowo odczytaliście zamiary Gonzaleza. Z kolei delikatność tła i produkcji, a także zamiłowanie do analogowych instrumentów niczym u Air, przypomina nam o narodowości Goznaleza i kulturze muzycznej, w jakiej się wychowywał. Na "Hurry Up, We're Dreaming" nie ma już tego rozmarzonego brzmienia, znanego z tak przez nas lubianego "Saturdays=Youth". Są epickie, klarowne kompozycje idealne do sal koncertowych. Wymarzone festiwalowe hymny! Wymarzone były także recenzje. Szósty studyjny album M83 znalazł się na 3. miejscu podsumowania albumowego portalu Pitchfork i to na obu listach - tej przygotowywanej przez autorów portalu, jak i jego czytelników. Wspomniany wcześniej singel "Midnight City" okazał się najlepszą piosenką ubiegłego roku. Zobacz teledysk do singla "Midnight City" Diplo i Switch Kochający dancehall, wszelkie odmiany reggae i imprezową elektronikę duet Major Lazer tworzą producenci Diplo i Switch. Panowie poznali się na początku ubiegłej dekady podczas tworzenia debiutu "Arular". To oni stworzyli takie utwory jak "Pull Up The People" i "Bucky Done Gun" i czuwali nad całością brzmienia. Obaj w tym czasie byli już wziętymi DJ-ami i producentami, choć to właśnie współpraca z przyniosła im pierwszy duży sukces. Kolejna płyta - "Kala" z "Paper Planes" na czele była tylko przypieczętowaniem tej udanej muzycznej drogi całej trójki. Switch i Diplo ponownie spotkali się w studiu, ale już z inną piosenkarką - Santigold. I to właśnie przy okazji prac nad tymi dwoma albumami pojawił się pomysł wspólnego projektu wynikającego z fascynacji reggae i dancehallem. Duet mógł pozwolić sobie na rozmach, dlatego płyta Major Lazer powstawała na Jamajce w legendarnym Tuff Gong Studio, założonym przez Boba Marleya. Na albumie "Guns Don't Kill People... Lazers Do" pojawili się czołowi jamajscy nawijacze oraz znani współpracownicy duetu, Santigold. Na potrzeby promocji płyty został stworzony jamajski superbohater czyli właśnie Major Lazer. Pojawił się na okładce płyty oraz koncertach, które szybko nabrały kultowego statusu. Od momentu wydania debiutu Major Lazer atakował jeszcze trzy razy: EP'ką "Lazers Never Die" (z remiksem Thoma Yorke'a z Radiohead), mixtape'em "Lazerproof" (wspólnie z La Roux) oraz ubiegłorocznym singlem "Original Don". Od kilku miesięcy zapowiadany jest drugi duży album duetu, na którym pojawić się mają podobno między innymi muzycy No Doubt, Vampire Weekend, Dirty Projectors oraz Vybz Kartel, z którym Major Lazer stworzyli swój najbardziej rozpoznawalny utwór - "Pon De Floor", w 2011 roku wykorzystany przez Beyoncé w przeboju "Run The World (Girls)". Debiut marzenie Dry the River od dawna należą do najczęściej komentowanych młodych zespołów z Wielkiej Brytanii. O walce pomiędzy wytwórniami, które chciały podpisać z nimi kontrakt krążą już legendy. Udało się RCA, która na początku marca wydała ich debiutancki album "Shallow Bad". NME w swojej recenzji przypuszcza, że płyta doczeka się nominacji do Mercury Music Prize. Krytycy zgodnie podkreślają inspiracje Fleet Foxes i Mumford & Sons. Zobacz klip do singla "No Rest" 11. edycja Open'er Festival odbędzie się w dniach 4-7 lipca na terenie lotniska Gdynia-Kosakowo. Wśród ogłoszonych do tej pory gwiazd znaleźli się między innymi Björk , Franz Ferdinand, Julia Marcell, The xx, Justice, Bon Iver, Wiz Khalifa, Bloc Party, Public Enemy, Janelle Monáe, Gogol Bordello i Katarzyna Nosowska.
The HU Zapisz się do specjalnego FAN ALERTU i bądź na bieżąco z informacjami, dotyczącymi tego wydarzenia! Zapisałeś się do fanalertu Jesteś zapisany do tego fanalertu Podczas wysyłania formularza wystąpił błąd, spróbuj ponownie później Podając adres e-mail i wysyłając nam go jednocześnie wyraźnie potwierdzasz, że zgadzasz się na przesyłanie przez eBilet Polska sp. z informacji handlowych drogą elektroniczną zawartych w przesyłanym przez nas materiale marketingowym, a dotyczących produktów i usług naszych oraz naszych partnerów biznesowych. W celu świadczenia usługi będziemy przetwarzać Twoje dane osobowe w zakresie podanego przez Ciebie adresu e-mail. Możesz w każdym momencie cofnąć zgodę bez podawania przyczyny, lecz bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania przed jej cofnięciem. Pełną informację RODO, w tym o przysługujących Ci prawach do zapomnienia, sprostowania, przeniesienia, dostępu, sprzeciwu znajdziesz w Polityce prywatności Regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną dostępny jest tutaj Rezygnację z FAN ALERTU należy przesłać na adres iod@
Nowości od duetu The Kills. Już niedługo zespół wyda album z niepublikowanymi dotąd utworami. Sprawdźcie szczegóły! The Kills – praca nad nowym albumem The Kills przerywają ciszę i po ponad czterech latach od wydania ich ostatniego albumu Ash & Ice powracają z nowościami. Duet Mosshart-Hince już od jakiegoś czasu chwalił się, że pracuje nad nowym materiałem, choć izolacja związana z pandemią koronawirusa utrudniła im ten proces. Na szczęście amerykańsko-brytyjski kolektyw ma dla swoich fanów coś w zmian. The Kills wydają album z niepublikowanymi utworami. Singiel Raise Me już dostępny Już 11 grudnia ukaże się kompilacja zatytułowana Little Bastards. Będzie to zbiór stron b dotychczasowych singli zespołu i niepublikowanych utworów z okresu lat 2002 – 2009. Wśród nich znajdzie się również niewydane dotąd demo z 2009 roku, które jest zapowiedzią nadchodzącego albumu. Posłuchać Raise Me już teraz! Zobacz także Beefy między raperami są przereklamowane. KęKę dissuje producenta samochodów „Wiedźmin: Rodowód krwi” jak na razie zapowiada się tragicznie Czy KęKę nagrywałby disco-polo? Pewnie, że by nagrał The Kills – Raise Me, posłuchaj The Kills – Little Bastards, preorder, tracklista, okładka Little Bastards ukaże się w wersji fizycznej na podwójnym, limitowanym, neonowo-żółtym winylu. Preorder albumu możecie zamawiać tutaj. Co jeszcze znajdzie się w trackliście krążka? Strona A Superpowerless (z Last Day Of Magic, 2008)Passion Is Accurate (z Love Is A Deserter, 2005)Kiss The Wrong Side (z Cheap And Cheerful, 2008)Raise Me (niewydane demo, 2009)Night Train (Midnight Boom digital bonus track, 2008) Strona B Half Of Us (z No Wow, 2005)London Hates You (z Tape Song, 2005)I Call It Art (z Monsieur Gainsbourg, 2006)Forty Four (z Black Balloon, 2009)Love Is A Deserter (nagrane dla XFM, 2005) Strona C The Search For Cherry Red (z Pull A U, 2003)Magazine (z Love Is A Deserter, 2005)Blue Moon (z Future Starts Slow, 2009)Jewel Thief (z Fried My Little Brains, 2002)Baby’s Eyes (z The Good Ones, 2003) Strona D I Put A Spell On You (Screamin’ Jay Hawkins cover, 2009)Run Home Slow (z The Good Ones, 2005)Weed Killer (z Black Balloon, 2009)The Void (z No Wow, 2005)Sugar Baby (z Fried My Little Brains, 2003) The Kills – Little Bastards, okładka albumu Little Bastards, czyli historia Rolanda 880 Jeśli zastanawiacie się, skąd tak intrygujący tytuł tego wydawnictwa – Jamie Hince, połowa The Kills, śpieszy z odpowiedzią! Okazuje się, że on i Mosshart nazwali tak automat perkusyjny, którego używali na początku kariery. To był Roland 880, który nie jest wyłącznie automatem perkusyjnym – to sekwencer i ośmiościeżkowy rejestrator z wbudowanym własnym automatem perkusyjnym i na tym nagrywaliśmy wszystkie nasze bity. Nie przegapcie premiery Little Bastards! A w oczekiwaniu, sprawdźcie, co ostatnio działo się u Alison Mosshart i posłuchajcie jej dwóch solowych singli. Nowości od duetu The Kills. Już niedługo zespół wyda album z niepublikowanymi dotąd utworami. Sprawdźcie szczegóły! Zobacz także Beefy między raperami są przereklamowane. KęKę dissuje producenta samochodów „Wiedźmin: Rodowód krwi” jak na razie zapowiada się tragicznie Czy KęKę nagrywałby disco-polo? Pewnie, że by nagrał The Kills – praca nad nowym albumem The Kills przerywają ciszę […] Kup Bilet Otwarty na dowolny koncert 50 - 500 PLN Polub na Facebooku: Nie przegap Sprawdź także
Mąż Kate Moss przyjedzie do Polski Po raz pierwszy w Polsce "The Kills" zagra, nie gdzie indziej, jak na scenie gdyńskiego Openera. Niewiele osób wie, że gitarzysta tego dwuosobowego zespołu, Jamie Hince (44 l.), prywatnie jest mężem pięknej Kate Moss (38 l.). Co ciekawe, Kate Moss może potraktować koncert "The Kills" na Openerze jak prezent na rocznicę ślubu modelki i gitarzysty (powiedzieli sobie "tak" na początku lipca 2011 roku)
the kills koncert w polsce