Przygotowując się do diety sokowej, warto wyposażyć się w dobry wyciskarkę do soków oraz zaplanować menu na cały czas trwania diety. Zazwyczaj dieta sokowa trwa od 3 do 7 dni, choć można ją przedłużyć nawet do 14 dni. Powiązane: Jak znaleźć darmowe jadłospisy online. Dieta sokowa przepisy na 3 dni Poprzedni artykuł Dieta Oczyszczająca warzywno-owocowa, na czym polega? Kuracja oczyszczająca 14 dniowa jadłospis na 7 dni Kuracja oczyszczająca 14 dniowa jadłospis na 7 dni Następny artykuł Ocet jabłkowy tradycyjny przepis według Michała Tombaka. 10-dniowa dieta oczyszczająca organizm z cukru. 4 minuty. Choć ciężka na początku, dieta oczyszczającą organizm z cukru może wydatnie poprawić funkcjonowanie Twojego organizmu i wspomóc procesy detoksykacyjne. 10-dniowa dieta. Twoje ciało jest silnikiem, którego paliwo pochodzi ze wszystkiego, co spożywasz w ciągu dnia. Dieta oczyszczająca na 3 dni – plan działania. Podczas trwającej trzy dni diety oczyszczającej, dzięki której poczujemy się lżej, warto zastanowić się nad uwzględnieniem diety sokowej. Pierwszego dnia można wypić wyłącznie sok owocowy lub warzywny, a drugiego i trzeciego dodać do menu zupę jarzynową lub sałatkę. 39,99 zł 49,99 zł. Dodaj do koszyka Szybki podgląd. Książka Jadłospis Dieta SIRTFOOD. 69,99 zł 79,99 zł. Dodaj do koszyka Szybki podgląd. Jadłospis Dieta bez glutenu i laktozy - 1500 kcal. 29,99 zł 39,99 zł. Dodaj do koszyka Szybki podgląd. Jadłospis Dieta bez glutenu i laktozy - 1700 kcal. Dieta dla nastolatków 12, 13, 14 lat - jadłospis tygodniowy Dieta oczyszczająca - 3, 7, 14-dniowa. Jaki jadłospis w diecie detox? Podobne artykuły . Diety . Kupujmy produkty jak najbardziej sezonowe!!! Innych warzyw i owoców NIE KUPUJEMY :). Będziemy jedli tylko produkty z pośród wymienionych powyżej, ALE ZA TO DO WOLI :). 1. Wszystkie możliwe do jedzenia warzywa, czy też owoce: MOŻNA JEŚĆ w postaci surowej, gotowanej, pieczonej, duszonej, soków (rozcieńczać ciepłą wodą), zup, wywarów, kiszonek. Nie ma ograniczeń, co do ilości, ale tylko te z listy dozwolonych. 2. KONIECZNIE!!! CODZIENNIE muszą być zjedzone: Porcja produktów kiszonych (wpływają na oczyszczanie jelit i budowę właściwej flory bakteryjnej) – kapusta kiszona, ogórki kiszone, sok z kiszonych buraków (jeśli komuś zakwas nie wyszedł, będzie bez zakwasu). Kiszonki jadamy o dowolnej porze, albo samodzielnie, albo dodając je do surówek. Kto ma zakwas, niech wypije (niezależnie od jedzenia kapusty kiszonej bądź ogórków) między posiłkami codziennie ćwierć do pół szklanki. Kto zakwasu nie ma – będzie bez (przynajmniej jeden ząbek dziennie w postaci surowej) lub zamiennie chrzan (w postaci surowej). Można je dodać np. do surówek, dressingu z wody, cytryny i ziół lub duszonych warzyw na sam koniec itp.). 3. Koniecznie trzeba mieć potrawy gotowane: Organizm w trakcie postu warzywnego nieco się wychładza, dlatego niech posiłki będą gotowane. 4. Potrawę na ciepło gotujmy na zapas tak, abyśmy mieli ją dostępną przez 2-3 dni. 5. Wśród potraw ciepłych będą mogły się znaleźć przykładowo: leczo jarskie kapusta gotowana a’la bigos zupa warzywna/jarzynowa (może być też ogórkowa, kapuśniak, pomidorowa) no i oczywiście zbawienny barszczyk czerwony, który na pewno każdy z nas doceni. Poza w/w potrawami, można zjeść na ciepło coś bardzo prostego, np. zblanszowany brokuł lub kalafior doprawiony dressingiem: sól z mikroelementami lub morska + zmiażdżony ząbek czosnku + tymianek lub inne zioła + kilka kropel soku z cytryny + woda paprykę zapiekaną lub duszoną, nadzianą posiekanymi: cukinią + cebulą + natką pietruszki + zioła + sól + zmiażdżony ząbek czosnku pieczone jabłka posypane cynamonem lub mus jabłkowy (lekko rozgotowane w małej ilości wody, kawałki jabłek). UWAGA, dla wielu osób to przysmak, więc trzeba się pilnować aby nie przesadzić. 2 jabłka to jest odpowiednia ilość. uduszona papryka z cebulą + zioła, sól, czosnek Te proste posiłki są do przygotowania w kilkanaście minut, dania ciepłe w pół godziny. Leczo, kapustę, zupę można zrobić na 2-3 dni, a barszcz do popijania, nawet na 4-5. To będzie 10 dni, prostego jedzenia!!!. Plus 4 dni na oczyszczających zupach (2 dni przed i 2 dni po)Wiele inspiracji potraw znajduje się w komentarzach na Facebooku, w wydarzeniach poprzednich programów odnowy – TUTAJ. Na pewno pojawi się też wiele nowych, bo doświadczenie pokazuje, że chętnie dzielimy się pomysłami, przepisami, zdjęciami z tego, co jemy. Więc nie ma się co martwić o to, że zabraknie pomysłów, albo będzie monotonnie lub, że będziemy chodzili głodni. 6. Jemy bez ograniczeń co do ilości jedzenia, ale wyłącznie produkty z listy dozwolonych. 7. W międzyczasie możemy podjadać: jabłka, ogórki kiszone, marchewki, paprykę, kalarepę, seler naciowy, czy inne warzywa, które nam smakują na surowo. Można także przygotować sobie proste surówki, sałatki np. marchew z jabłkiem kapusta kiszona z jabłkiem (ewentualnie marchwią i porem) surówka z kapusty pekińskiej, ogórka kiszonego, cebuli (ewentualnie pora, selera naciowego, papryki) surówka z selera z jabłkiem z dodatkiem wody, soku z cytryny i soli sałatka z buraków z barszczu, podduszonych na odrobinie wody z czosnkiem i tymiankiem plus kilka kropli soku z cytryny roszponka z rukolą i dressingiem z ziół, wody, cytryny, soli Surówki i wszystkie potrawy na ciepło można posypywać natką, koperkiem, szczypiorkiem, świeżą bazylią, rukolą (bardzo dodadzą aromatu i smaku). 8. OBOWIĄZKOWO dużo pijemy, ale nie na siłę (1,5-2litry dziennie) Pijemy głównie: wody alkalicznej,ciepłej wody z cytryną (wystarczy plasterek na szklankę), herbatek ziołowych, owocowych. Jeśli jest nam chłodno, dodajmy do napojów 1-2 plasterki zmiażdżonego imbiru. Można też zagotować przez 5 minut 4 plasterki imbiru (ewentualnie kilka goździków) i taką imbirową herbatkę albo pić, albo zalać nią dowolnie wybraną owocową herbatę. Jeśli pijemy soki (tylko własne, naturalne, np. z marchwi, jabłkowy czy pomidorowy) – to koniecznie trzeba je rozcieńczyć pół na pół z wodą. 9. Każdy dzień detoksu zaczynamy na czczo od: szklanki, dwóch ciepłej wody z cytryną (cytryna do smaku – tyle ile lubimy). 10. Przed wyjściem do pracy zjedzmy solidne śniadanie. Dobrze jest zjeść ciepłą potrawę (cokolwiek, co mamy na ciepło – zupę czy jarskie leczo). 11. Do pracy zabierzmy ze sobą jabłka, marchewki, seler naciowy Zabierzmy coś, co możemy podgryzać i zaspokoić głód; można też zabrać surówkę. Dobrze jest zabrać termos z gorącym, czystym barszczem do popijania. Gorący barszcz jest zbawienny i każdy go docenia, a jego popijanie działa cuda dla nastroju, rozgrzania, zaspokojenia smaka na coś. Chwila z kubkiem gorącego barszczu jest zawsze, w trakcie oczyszczania, jak uczta (prawie dla każdego). Potem w tym termosie możemy sobie zaparzyć herbatkę ziołową. 12. W barkach są dostępne różne sałatki, surówki. Jeśli mamy zwyczaj w trakcie pracy jadać w barkach, możemy zjeść czyste warzywa, sałatkę bez dressingu. Zapytajmy, czy czasem nie zostały do nich dodane oleje, cukier itp. (takich nie można). 11 PRZYDATNYCH, WAŻNYCH UWAG i WYTYCZNYCH: 1. Bez względu na pogodę, ubierajmy się cieplej niż zwykle. Zabierzmy ze sobą dodatkowy sweterek, ponieważ w trakcie jedzenia tylko warzyw i owoców, nasz organizm się wychładza i mamy większe tendencje do marznięcia) 2. KONIECZNIE zapewnijmy sobie przynajmniej 20 minut szybkiego spaceru (można to zrobić celowo wychodząc na spacer, albo zostawiając sobie dystans na dojście do pracy na nogach). Idąc, starajmy się skoncentrować na oddechu. Ruch bardzo wspomaga detoks ponieważ pobudza krążenie krwi i wydzielanie potu. 3. Nie zrywajmy się na równe nogi po przebudzeniu (jest inne krążenie, wstajemy powoli). 4. CODZIENNIE rano, przed lub po wstaniu z łóżka, poświęćmy 5 minut na myśl o tym, za co jesteśmy wdzięczni (można nastawić timer, żeby nie kontrolować czasu). WDZIĘCZNOŚĆ jest bardzo ważna i detoks jest dobrym czasem by ją praktykować. Buduje odpowiednie nastawienie, wspomaga relaks, dobry sen i dystans do problemów, ułatwi okres oczyszczania. Koncentracja na tym, co mamy a nie na wyrzeczeniach, działa cuda dla zdrowia i samopoczucia. Rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni mogą być zupełnie zwykłe, jak to, że mamy ciepło w domu, przeszliśmy kolejny dzień odnowy ;), smakowała nam zupa, pojawiło się słońce, ktoś się do nas uśmiechnął, że trafił w nasze ręce ciekawy artykuł lub takie, jak to, że jesteśmy zdrowi lub zdrowi są nasi bliscy, że zakończyliśmy terminowo jakieś zadanie, że możemy odczuwać wszystkie zmysły itd. Rzeczy mogą się powtarzać każdego dnia (nie chodzi o to, aby wymyślać na siłę). Skupienie na wdzięczności powinno przynieść większy spokój, większą radość, pozytywne nastawienie do tego, co nas czeka i wiele innych korzyści. Można wziąć kartkę, skupić się chwilę i wypisać 5 rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni (z ostatniego dnia, albo w ogóle w życiu). Można też obejrzeć filmik na you tube (6 minut): 5. Na 10 dni postu warzywno-owocowego, postarajmy się zająć tylko obowiązkami, pracą i odnową. Zrezygnujmy z siedzenia na Facebooku i internecie ;). Dzięki temu pojawi się przestrzeń czasowa na odpoczynek i relaks. Możemy sobie zrobić masaż pod ciepłym prysznicem, albo poleżeć słuchając muzyki, albo pospacerować. Chodzi o to, aby poza tym, co musimy robić, resztę czasu przeznaczyć dla siebie, na niespieszne życie. 6. Jeśli musimy gotować w tym czasie dla dzieci – zaplanujmy posiłki, których sporządzenie wymaga niewiele czasu (np. z wykorzystaniem mięsa drobiowego, które grilluje się szybko) i dania, które można przyrządzić z zapasem (np. pulpety z mielonego indyka, czy jakieś danie jednogarnkowe do ryżu). 7. WYJĄTKOWO, przy uczuciu słabości lub gdy nam niedobrze można wypić szklankę ciepłej wody z cytryną i łyżeczką naturalnego miodu. 8. W razie zaparć można wypić rano wywar z warzyw (odlany z zupy warzywnej) z łyżeczką zmielonego siemienia lnianego. Siemię powinno postać chwilę. 9. Czasem w trakcie oczyszczania, pojawia się okresowo smak w ustach, który może nie być dla nas przyjemny. Rozwiązaniem dla uczucia świeżości jest ssanie goździków. 10. Zrezygnujmy z mocno „nachemizowanych” kremów, balsamów do ciała itp. Kupmy albo kosmetyk konserwowany związkami pochodzącymi z natury, albo używajmy do skóry w tym czasie – oleju W trakcie oczyszczania warto pamiętać o obmywaniu twarzy i rąk zimną wodą. Ten prosty zabieg bardzo wiele daje dla uczucia świeżości i orzeźwienia. Jest też bardzo pomocny, kiedy czujemy się słabiej (osłabienie w pierwszych dniach może wystąpić). Zresztą, polecam zwyczajnie o nim pamiętać i wypróbować ilekroć będziemy mieli ochotę. Przyjemne jest też zakończenie porannego, ciepłego prysznica, ochlapaniem buzi i przedramion zimną wodą. Detoks i KRYZYS!!! 3-4 dnia, często pojawia się uczucie większej słabości, mogą wystąpić bóle głowy, gorzki smak w ustach, ewentualnie nasilenie jakichś dolegliwości, problemów ze skórą czy uczucie, że jest nam niedobrze, a czasem nawet wymioty. Jest to normalne. To kryzys. Te dni akurat u nas, wypadną w pierwszy weekend. Z góry zaplanujmy, że weekend będzie swobodny, że będzie w nim dużo czasu na odpoczynek. Kiedy to przejdzie, POTEM będzie już tylko lepiej :). U mnie podobny kryzys, jeśli się pojawiał, zwykle trwał nie dłużej niż pół dnia, a często 3-4 godziny. Wiele cennych i inspirujących komentarzy znajdziemy na wydarzeniach odnowy na Facebooku lub pod postem pierwszej odnowy na blogu TUTAJ. Polecam książkę (ebook pdf) Alkaliczny detoks, w której jest wiele praktycznych porad, a nawet menu wraz z przepisami. Opisanych jest w niej kilka rodzajów detoksu, w tym warzywno-owocowy. Moje książki teraz jako ebooki w formacie pdf: Tym wpisem nikogo nie namawiam ani nie przekonuję. Dzielę się z wami moją (pewnie skąpą) wiedzą. Jeśli ktoś z was chce się przyłączyć, zapraszam. Zdania na temat detoxu, czyli oczyszczenia organizmu z toksyn, są mocno podzielone. Wiadomo, jak zawsze. Prawdą jest, że zostaliśmy stworzeni tak, aby nasz organizm sam się oczyszczał. Posiadamy siedem systemów oczyszczania – jelito grube, wątrobę, nerki, tkankę tłuszczową, mięśnie, płuca, skórę oraz oczy, nos i uszy. Niestety jemy za dużo przetworzonej żywności. Nawet żywność BIO nie jest doskonale wolna od zanieczyszczeń. Prowadzimy często niezdrowy i stresujący tryb życia. Mało śpimy. Wszystko to sprawia, że nasze systemy oczyszczania są zanieczyszczone i trudno im spełniać swoją rolę. Nasz samoregulujący się układ został zanieczyszczony poprzez złogi i upośledzony. To tak jak żelazko czy pralka, kiedy są pełne kamienia funkcjonują, ale nie spełniają do końca swojej funkcji. Wyprane pranie może być czyste, ale twarde czy pogniecione. Zanieczyszczony organizm nie będzie zdrowy. Jeśli chcemy zdrowo się odżywiać, warto wspomóc nasze systemy oczyszczania fundując im detox. W tym celu warto do naszej codziennej diety dołączyć sok z buraków, który doskonale oczyszcza wątrobę, sok z cytryny czy pietruszkę. Jednak dwa razy do roku możemy pokusić się o całkowite oczyszczenie organizmu. Możemy oczyszczać po kolei nerki, wątrobę , jelita itd. Bardzo dokładnie opisuje to Michał Tombak w książce “Jak żyć długo i zdrowo”. Zainteresowanych odsyłam do lektury. Wiele osób wie co to jest detox, zgadza się z nim i nawet głośno wychwala. Ilu jednak z nas naprawdę go sobie serwuje? Pomyśl, kiedy ostatni raz myłeś lodówkę? A kiedy ostatnio czyściłeś swój organizm, zanim “wrzuciłeś” do niego jedzenie? Może to zbyt mocne porównanie, ale wierzę w moc wizualizacji. Po co ten detox Jeśli jesteś dziewczyną na pewno zrozumiesz przykład. Prawie żadna z nas nie położy maseczki na twarz, bez zmycia z niej makijażu, innych zanieczyszczeń czy peelingu. Chcemy, aby składniki maseczki dotarły do skóry jak najlepiej. Jeśli jesteś facetem pomyśl o swoim samochodzie. Nawet jeśli super mocno go nie dopieszczasz to i tak jestem pewna, że umyjesz go solidnie zanim położysz wosk czy nabłyszczacz, prawda? Tak samo ma się rzecz z naszym odżywianiem. Już sama zmiana odżywiania na pewno się opłaci i zauważymy dobroczynny wpływ na wszystkim: włosach, paznokciach czy spadku wagi. Warto jednak najpierw oczyścić organizm z toksyn, które utrudniają wchłanianie składników odżywczych z pożywienia i są przyczyną wielu chorób. Nazywamy je chorobami cywilizacyjnymi. Aby detox był skuteczny, musimy unikać cukru, nabiału, mięsa, mocnej herbaty i kawy. Nie chodzi mi o to, że są złe czy komuś szkodzą. Jednak obciążają wątrobę. Dlatego warto zrezygnować z tych rzeczy na trzy, cztery dni. Inne zwyczaje dotyczące zdrowego odżywiania również obowiązują. Jemy co 3, 4 godziny i pijemy minimum 2 litry wody dziennie. Dieta oczyszczająca organizm polega na spożywaniu warzyw i owoców. Zarówno w formie surowej jak i gotowanej. Dieta oczyszczająca powinna trwać co najmniej trzy dni. W tym czasie również warto zadbać o spokój i zrezygnować z niektórych obowiązków. Nie chodzi mi o to, żebyś siebie albo resztę rodziny przeniósł na kilka dni do hotelu. Postaraj się na tych kilka dni nie zapraszać znajomych ani nie umawiać się na żadne wyjścia poza dom. Nie będziesz musiał się nikomu tłumaczyć i prowokować dyskusji “po co ci ten detox, przecież taki chudy jesteś” :) Poproś też współlokatorów aby nie zamawiali chińszczyzny i nie jedli przy tobie słodyczy. Jak wiesz, wsparcie domowników, motywuje dodatkowo :) Nie warto też mocno forsować się fizycznie ale delikatne ćwiczenia są wskazane. Jeśli jednak do tej pory nie ćwiczysz, poczekaj jeszcze tych kilka dni ze startem. Kiedy szczególnie przyda ci się detox Nawet jeśli wydaje nam się, że nic nam nie dolega, warto chociaż raz w roku poddać się oczyszczaniu. Jeśli jednak zauważysz u siebie chociaż jeden z poniższych czynników, rozważ oczyszczenie organizmu: ciągłe zmęczenie worki i sińce pod oczami problemy z wypróżnianiem rozdrażnienie kłopoty ze snem przewlekłe infekcje bakteryjne katar “bez przyczyny” bóle stawów bóle brzucha Wybierz sobie i zapisz w kalendarzu dni swojego detoxu. U mnie to czwartek, piątek, sobota, niedziela. A poniżej mój jadłospis. Dostosuj godziny posiłków do swojego trybu życia. Pamiętaj tylko żeby jeść co 3, 4 godziny. Pomiędzy posiłkami zapisałam wodę, ale nie oznacza to wypicia szklanki wody zaraz po posiłku. Chodzi mi o to, żebyśmy pamiętali w ogóle o jej piciu. Najlepiej jakąś godzinę po jedzeniu i pół godziny przed kolejnym. Czwartek 7:00 szklanka ciepłej wody z cytryną (250 ml wody i sok z 1/2 cytryny) szklanka wody 7:30 śniadanie – koktajl z mleka migdałowego z bananem (1/2 szklanki mleka, 1 banan, natka pietruszki, 1 jabłko, 1/2 szklanki soku pomarańczowego) szklanka wody 10:30 II śniadanie – surówka z jabłka, marchewki i selera (1 jabłko, 1 marchewka, 1/2 selera, 1 łyżka podprażonych pestek słonecznika, 1 łyżeczka oleju rzepakowego lub oliwy) szklanka wody 14:00 obiad – Mini leczo z ryżem – paprykę, cukinię, pieczarki i cebulę podsmażam do miękkości i przyprawiam solą i pieprzem, podaję z ryżem szklanka wody 17:30 przekąska – kiść winogrona, 2 kiwi szklanka wody 20:30 kolacja – cukinia z tego przepisu, ale pomijam mięso Piątek 7:00 szklanka ciepłej wody z cytryną (250 ml wody i sok z 1/2 cytryny) szklanka wody 7:30 śniadanie – sok z marchewki, jabłka i buraka szklanka wody 10:30 II śniadanie – sałatka owocowa (pomarańcz, jabłko, kiwi- pokrojone w kostkę) szklanka wody 14:00 obiad – Zupa krem z dowolnych warzyw (np z groszku i kalafiora – ugotować bez dodatku tłuszczu, doprawić solą i pieprzem, zblendować) szklanka wody 17:30 przekąska – mus z jabłek (2 jabłka kroję w kostkę i rozgotowuję, skrapiam sokiem z cytryny) szklanka wody 20:30 kolacja – sałatka ze szpinaku (2 garście szpinaku, 6 pomidorów koktajlowych, kawałek zielonego ogórka, 10 oliwek, kiełki rzodkiewki, skropione oliwą) Sobota 8:00 szklanka ciepłej wody z cytryną (250 ml wody i sok z 1/2 cytryny) szklanka wody 8:30 śniadanie – sok z pomidora, marchewki i szpinaku szklanka wody 11:30 II śniadanie – koktajl z pietruszki wg tego przepisu szklanka wody 15:00 obiad – Bigos jarski – zalać wrzątkiem kapustę świeżą z pokrojoną cebulą. Po ok 20 minutach dodać jabłka i marchewkę, pokrojone w kostkę. Doprawić solą, pieprzem, liściem laurowym, majerankiem. W razie potrzeby dodać przecier pomidorowy. szklanka wody 18:00 przekąska – koktajl z mango i banana (przepis tutaj, ale dla jednej osoby zmniejsz składniki) szklanka wody 21:00 kolacja – miks warzywny – połowa opakowania mixu sałat, 1/2 papryki, szklanka ugotowanej fasolki zielonej, 10 czarnych oliwek, skropione oliwą) Niedziela 8:00 szklanka ciepłej wody z cytryną (250 ml wody i sok z 1/2 cytryny) szklanka wody 8:30 śniadanie – sałatka owocowa (mango, banan, jabłko) szklanka wody 11:00 II śniadanie – surówka z gotowanego buraka, jabłka, cebuli (buraka ugotować i pokroić w kostkę, dodać jabłko, cebulę, skropić sokiem z cytryny) szklanka wody 15:00 obiad – szklankę ugotowanej ciętej fasolki wymieszać z ugotowanym brokułem i marchewką, doprawić solą i skropić oliwą. Można zjeść z ryżem. szklanka wody 18:00 przekąska – koktajl z pietruszki z tego przepisu szklanka wody 21:00 kolacja – warzywa na ciepło (pieczarki, paprykę, cebulę- podsmażam na patelni, dodaję zielonego ogórka i posypuję natką pietruszki; małą cukinię obieram obieraczką a następnie za jej pomocą “obieram” cukinię nadal, tworząc coś na wzór makaronu, blanszuję w słonej wodzie przez 4 minuty; polewam cukinię warzywami) Jeśli wytrwałaś w detoxie, wielkie gratulacje. To niełatwy proces. Jednak bardzo opłacalny. Teraz warto zadbać o zdrowe odżywianie. W kolejnych postach postaram się je troszkę przybliżyć i “uczłowieczyć”. Podam też kilka gotowych jadłospisów. Ps. Przygotowując się do tego postu wiedzę czerpałam z “Jak żyć długo i zdrowo” Michał Tombak, “Przywracać zdrowie żywieniem” Ewa Dąbrowska, “Dieta przyspieszająca metabolizm” Haylie Pomroy. Coś podobnego?czym oczyścić organizmdetoxdietadieta oczyszczająca organizmdieta warzywnaewa dąbrowska dietagotowy jadłospisjadłospisjadłospis dietetycznyjadłospis warzywnyjak oczyścić organizmjak przeprowadzić detoxjak żyć długo i zdrowomichał tombak recenzjaoczyszczenie organizmuopispo co oczyszczać organizmprzywracać zdrowie żywieniemtrzydniowyzaczynamy Zobacz film: "Kuracja oczyszczająca jelita i wątrobę" Diety oczyszczające z roku na rok zyskują coraz większe grono zwolnenników. I bardzo dobrze, bo nie tylko wspierają zdrowie, ale także poprawiają samopoczucie. Zaparcia, zmęczenie, sennośc, częste infekcje, to tylko niektóre objawy wskazujące na to, że twój organizm jest zanieczyszczony i wymaga natychmiastowego detoksu. Istnieje wiele sposobów oczyszczania ciała z toksyn, złogów i zalegających treści pokarmowych. Jedni preferują dietę sokową polegającą na spożywaniu przez kilka dni wyłącznie świeżo wyciskanych soków owocowych i warzywnych z dodatkiem ziół i nasion. Na topie są też zdrowotne głodówki, np. dieta dr Dąbrowskiej czy post Daniela. Jeśli jednak nie jesteś zwolnennikiem ekstremalnych diet, wypróbuj kuracje równie skuteczne, ale znacznie prostsze w przeprowadzeniu. Jedną z nich jest kuracja czosnkowa. Trwa zaledwie 14 dni, ale jej efekty będziesz odczuwał przez wiele miesięcy. Jest nie tylko prosta, ale i tania. Nie będziesz musiał również zmieniać swojego codziennego menu. Co więcej, kuracja z czosnkiem oczyści nie tylko jelita, ale i wątrobę. Chcesz dowiedzieć się, jak przeprowadzić oczyszczanie? Koniecznie obejrzyj nasze WIDEO. Poznaj inne poruszające historie: Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez polecamy Dr Ewa Dąbrowska opracowała dietę, która ma za zadanie oczyścić organizm z toksyn. Osoby, które na nią przechodzą, jedzą przede wszystkim warzywa. Podstawą diety opracowanej przez dr Dąbrowską są warzywa kapustne, pomidory, sałata oraz ogórki. Miał być miesiąc oczyszczania organizmu według zasad proponowanych przez polską lekarkę Ewę Dąbrowską. Dla mnie od 30 lat wegetarianki, a od trzech weganki, to powinien być "pikuś". Jednak po dwóch tygodniach poległam z kretesem. - Rety, na coś ty się porwała! – załamywał ręce mój znajomy, gdy dowiedział się, że postanowiłam przejść przez dietę Ewy Dąbrowskiej. - Kiedyś moja żona namówiła mnie na wspólne oczyszczanie tą metodą. To był koszmar! Już od pierwszego dnia nie myślałem o niczym innym, jak o planowaniu tego, co zjem, jak tylko zakończą się te męczarnie. Non stop chodziłem podminowany, warczałem na wszystkich, czułem wszechogarniający egzystencjalny bezsens. "Aha" - pomyślałam sobie. - "Tak to jest, jak mięsożerca przejdzie na warzywka. Ale bez przesady, dla mnie to będzie jak bułka z masłem" - śmiałam się w duchu. Wydawało mi się, że przy diecie roślinnej, na której żyję od lat, dieta warzywno-owocowa nie powinna być szczególnym wyzwaniem. - Dam radę! - z przekonaniem wyznałam powątpiewającemu znajomemu i z entuzjazmem wybrałam się na bogate roślinne zakupy, tym samym rozpoczynając swoją dietetyczną przygodę. Dieta dr Dąbrowskiej (owocowo-warzywna) - Dzień 1 Lodówka pęka w szwach od kapust, sałat, pomidorów, ogórków. Na szczęście jest lato, dużo świeżych warzyw do wyboru, do koloru. Na pierwsze dwa dni diety Dąbrowskiej, pozwoliłam sobie kupić awokado, żeby zbyt drastycznie nie odstawiać wszystkich tłuszczów i białka. Choć zasadniczo w koncepcji diety warzywnej awokado nie wchodzi w grę, podobnie jak rośliny strączkowe czy wysoko skrobiowe. Idea jest taka, by spożywać tylko te warzywa i owoce, które nie podnoszą szybko glukozy we krwi. Odpadają więc ziemniaki, fasole, soczewica czy wszelkiego rodzaju ziarna oraz kasze, a także owoce o wysokiej zawartości fruktozy. Zasadniczo z owoców dopuszczalne są w niewielkich ilościach jagody, jabłka oraz do woli cytryny. Wykluczone są oczywiście oleje. Można za to używać naturalnych przypraw, choć wskazane jest np. ograniczanie soli. Należy też zapomnieć o cukrze, słodzikach, kawie, alkoholu i innych używkach. Poza tym można jeść wszystko, pić herbatki owocowe, nie dosładzane kompoty, soki warzywne czy warzywno-owocowe, wodę. "Wszystko" brzmi zachęcająco. Robię więc sobie na śniadanie michę sałaty z ogórkiem i pomidorem, popijam sokiem z kiszonych buraków i myślę: "będzie dobrze". A jednak już w południe jakoś mi czegoś brak. Otwieram lodówkę, sięgam po sałatkę z kapusty. Młoda kapusta, marchew, jabłko, sok z cytryny, sól i pieprz. Konsumuję bez entuzjazmu. Po czym na deser rzucam się na awokado. Wycieńczające diety gwiazd - Boże, ale pyszne! - delektuję się, choć wiem, że już pojutrze nie pozwolę sobie na ten luksus i od razu humor mi siada. - "No nic" - myślę. - "Mimo wszystko, dam radę!". W międzyczasie gotuję gar zupy włoszczyźniano-kapuściano-pomidorowej. Mocno przyprawiam, ale i tak czegoś mi w niej brak. Jakiejś soczewicy, jakiegoś ryżu, sosu sojowego, a może zabielenia mleczkiem kokosowym. Zjeść się da, ale... przydałoby się trochę jakiegoś glutaminianu sodu... Kładę się spać w zasadzie syta, ale z poczuciem jakiegoś wewnętrznego niezadowolenia. Jakby mojemu życiu, nagle coś odebrało smak. "O ho, chyba to już od kogoś słyszałam" – karcę się w duchu i zasypiam z nadzieją, że jutro będzie lepiej. Dieta dr Dąbrowskiej (owocowo-warzywna) - Dzień 2 W nocy śni mi się, że jem chrupiące bułeczki. Opowiadam o tym znajomemu. - No proszę, zaczyna się – komentuje tylko. W pierwszej rozmowie wyznał mi, że w całej diecie Ewy Dąbrowskiej – a wytrzymał na niej dwa tygodnie – najbardziej brakowało mu jajek. Dzień bez jajecznicy uważał za dzień stracony. Mnie najbardziej brakuje ziaren i roślin strączkowych. Gdyby tylko dodać do diety te składniki, dla mnie byłoby zupełnie ok. Ale nie jest. Sens diety Dąbrowskiej, zwanej również dietą postną opiera się właśnie na tym, by nie przekraczać dziennie 800 kcal i nie serwować organizmowi skoków glukozowych. Dzięki wielokrotnie mniejszej ilości kalorii, białka, węglowodanów i tłuszczów organizm ma zacząć przestawiać się na nowe tory metabolizowania, oczyszczając się i regenerując. Nie dostarczając mózgowi, dla którego głównym paliwem jest glukoza, stałych dawek tejże "używki", mózg zaczyna ją pobierać z naszych zapasów złogów białkowych np. uszkodzonych czy martwych komórek, które zalegają w naszym organizmie. Następuje tym samym proces oczyszczania, wewnętrznego odżywiania organizmu, a w wielu wypadkach również samoleczenia. W internecie można poczytać o przypadkach osób ciężko chorych, którzy dzięki tej leczniczej głodówce odzyskały zdrowie. Cóż, mnie już drugiego dnia, wydaje się raczej, że ona mnie nie wyleczy, ale wykończy. Schudła na niej Karolina Szostak. Dieta płynna i post dr Dąbrowskiej - o co chodzi? Najgorsze jest to, że pracując umysłowo, trudno mi się skupić. (W końcu cały czas myślę głównie o tym, że zjadłoby się coś dobrego). Żeby się czymś zająć, wymyślam sobie między jedną sesją przy kompie a kolejną, rozmaite zajęcia fizyczne. Rąbię drewno, koszę trawę, sprzątam. Siły mnie nie opuszczają, a skąd! Choć nie wiem, czy faktycznie działam na życiodajnej energii, czy raczej na mega wkurzeniu. Ale co tam, przynajmniej mam porządek na podwórku. Dieta dr Dąbrowskiej (owocowo-warzywna) - Dzień trzeci - Matko, po co ty się tak męczysz? – pyta mnie siostra, zajadając się pizzą i patrząc lekceważąco na mój soczek marchewkowy. - U mnie w pracy, koleżanka też się napaliła na tę dietę warzywną i wiesz ile wytrzymała? Jeden dzień. Drugiego dnia, przyszła do pracy i zaczęła poddawać w wątpliwość kompetencje Ewy Dąbrowskiej, a w południe już zajadała się pysznym pełnowartościowym obiadem w naszej stołówce. - Jestem ciekawa, jak to działa – tłumaczę siostrze. - Eksperymentuję. A przy okazji mogę tylko zyskać. - Aha, a świstak siedzi i zawija je w sreberka... Dieta dr Dąbrowskiej (owocowo-warzywna) - Dzień czwarty Do lodówki już prawie nie zaglądam, bo po co? Tam tylko marchewki, selery, kapusty, sałaty... Błeee... Próbuję zrobić chipsy z jarmużu lub warzyw, ale bez choćby odrobiny oliwy wszystko się pali, a nie zapieka w piekarniku. Leczo z bakłażana da się jeszcze przełknąć, szpinak bez zabielacza już nie. Krem z kalafiora ma posmak papieru. Wszystko smakuje jak papier. Przestaje mnie dziwić, że ludzie, którzy przeszli przez tę dietę Ewy Dąbrowskiej, twierdzą, że po kilku dniach praktycznie nie odczuwa się głodu. Przestaje się chcieć jeść, bo nic nie smakuje, ot i cała filozofia. Ech... Dieta dr Ewy Dąbrowskiej (owocowo-warzywna) - Dzień piąty Jadę na arbuzie i sokach marchewkowo-selerowych, bo na warzywa nie mogę już patrzeć. Nie wiem, czy nie łamię tym zasady unikania "skoków glukozowych", ale mało mnie to obchodzi. Potrzebuję odrobiny przyjemności. Dieta dr Dąbrowskiej (owocowo-warzywna) - Dzień szósty i enty... Życie nie ma sensu, ale się trzymam. Każdego dnia to samo. Sałata z kapustą, kapusta z sałatą. Proza życia. Zero romantyzmu. Pozytywizm w czystej postaci. Dieta dr Ewy Dąbrowskiej (owocowo-warzywna) - Dzień czternasty Kapitulacja! Nie chcę nikogo zanudzać relacją ze wszystkich dni swojej diety. Bo wierzcie mi, to nic ciekawego. Wytrzymałam 14 dni na diecie Dąbrowskiej, po czym powiedziałam: "Basta!". Mój ośrodek nagrody w mózgu był stęskniony prezentu i wył do księżyca, a ja nie mogłam już tego wycia słuchać. Niemniej dwa tygodnie według metody dr Dąbrowskiej wiele zmieniły. Poprawił mi się metabolizm, co przy niedoczynności tarczycy, jaką sobie zafundowałam, nie jest prostą sprawą. Waga odnotowała 5 kg mniej. Ochota na słodycze i niezdrowe przekąski, a nawet na samo podjadanie między posiłkami spadła do zera. Mam wrażenie, jakbym odzyskała naturalną zdolność do regulowania sobie co i kiedy jeść. Przestałam też jeść pieczywo i wszelkie potrawy mączne. Zostałam przy warzywach, z tym że jem wszystkie bez ograniczeń. Przywróciłam głos ziarnom i oliwie. W końcu jest smacznie i nadal zdrowo. Mój mózg jest zadowolony z powrotu normalnych dawek glukozy i wreszcie może się skupić na pracy. Ciało też nie protestuje. Mam sporo energii i siły. Nie spodziewam się też efektu jo-jo. Pracy w ogrodzie sporo, więc ruchu mi nie zabraknie. - Kurczę, też bym chciała zrobić sobie przynajmniej takie dwa oczyszczające tygodnie na diecie warzywnej– wyznaje mi koleżanka, która pracuje w korporacji. - Czuję się taka zmęczona i zatruta. Ciągle jem w pośpiechu i same fastfoodowe śmieci, bo nie mam czasu gotować. Mój wewnętrzny organizm niemal krzyczy o wizytę w myjni. Muszę to zrobić! Jak przygotować się do diety Ewy Dąbrowskiej? Będę jej kibicować. Choć przypuszczam, że dla niej utrzymanie diety może okazać się na razie zbyt trudne. Na przygodę z leczniczą głodówką trzeba się bowiem przygotować. Po pierwsze, wyczyścić dom z wszystkich niezdrowych przekąsek i produktów, po które w chwili kryzysu, moglibyśmy chcieć sięgnąć. Po drugie, przygotować sobie zestaw wielu łatwych do zrobienia i najbardziej nam odpowiadających smakowo potraw, które można przyrządzić z zachowaniem wszystkich wytycznych diety. Po czym zaplanować, co i jakiego dnia spożywamy, tak by zmieścić się w liczbie 800 kcal. Warto nie przekraczać tej ilości energii, bo wówczas zaburza się proces autoregeneracji organizmu i rozregulowuje się ośrodek sytości i głodu. Po trzecie, zaplanować sobie przystąpienie do diety Dąbrowskiej na okres wolny od stresów dnia codziennego. Tak byśmy mieli czas i na przygotowanie zdrowych posiłków, i na ruch, bo bez niego trudno wysiedzieć (śmiech). Ale niech to nie będzie czasami termin zbieżny np. z wyjazdem na wakacje, gdzie skazani będziemy na żywienie się w smażalniach ryb czy grillowanie z przyjaciółmi delektującymi się krwistymi stekami i zimnym piwem. Po czwarte, zapełnijmy lodówkę zdrowymi produktami i w miarę możliwości niech to będą produkty świeże, a nie mrożonki. Po piąte, warto wiedzieć, że jest to dieta mocno wychładzająca. Owszem są w niej dopuszczalne gotowane czy pieczone warzywa, a także zupy, ale mimo wszystko... Jeśli decydujecie się na dietę Ewy Dąbrowskiej, róbcie to raczej w sezonie wiosenno-letnim. Nie dość bowiem, że wtedy jest ciepło, to jeszcze mamy wówczas znacznie lepszy dostęp do świeżych warzyw i owoców. Po szóste, wybierając jedzenie na czas diety warzywnej, sięgajcie w miarę możliwości po eko-produkty. Marny to bowiem efekt prozdrowotny czy oczyszczający, jeśli bazuje się na sztucznie pędzonych roślinach. Po siódme, dobrze mieć w domu takie sprzęty jak sokowirówka i/lub wyciskarka soków, blender, maszynka do szatkowania warzyw czy parowar. Zdecydowanie ułatwiają nam one organizację podczas tego typu przygody. Po ósme, gdy przystąpicie do diety Dąbrowkskiej, w celu lepszej motywacji, uważnie notujcie sobie dzień po dniu zmiany, jakie dostrzegacie w swoim ciele i waszym stosunku do jedzenia. Po dziewiąte, przed rozpoczęciem diety poczytajcie dokładnie jakie są przeciwskazania do jej stosowania, a najlepiej skonsultujcie się w tej sprawie z lekarzem. Po dziesiąte, pełna uzdrawiająca dieta Ewy Dąbrowskiej powinna trwać 60 dni. Dopiero po tym okresie prawdopodobnie następuje właściwy leczniczy efekt. Ponieważ mnie nie udało się wytrwać tak długo, trudno mi w tej sprawie coś więcej powiedzieć. W Polsce są jednak ośrodki specjalizujące się w leczeniu pacjentów metodą warzywno-owocową. Jeśli więc chcielibyście wykorzystać wakacje na radykalną poprawę swojego zdrowia, zapewne warto pomyśleć o wykorzystaniu urlopu na turnus w takim ośrodku. Tam jest łatwiej. Bo i dania są w pełni zbilansowane, i sami nie musicie myśleć o ich przygotowaniu, i czuwają nad wami specjaliści oraz fizjoterapeuci, a w końcu też motywują was do wytrwałości inni członkowie turnusu. Osobiście jestem przekonana, że diety Dąbrowskiej warto spróbować. Jest koszmarna, to fakt. Ale jestem przekonana, że jeszcze do niej wrócę i znów spróbuję. Może tym razem uda się wytrwać miesiąc... a może nawet pełne 60 dni. Jeżeli także chcesz spróbować diety dr Dąbrowskiej zachęcamy do zapoznania się z książką "Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej. Przepisy". Indywidualny jadłospis żywieniowy na 14dniIndywidualny 14-dniowy plan żywieniowy to propozycja dla osób, które mają wyznaczony konkretny cel. Dieta dopasowana do Twoich potrzeb żywieniowych oraz celów dietetycznych sprawi, że osiągniesz wymarzoną sylwetkę, poprawi się Twoje samopoczucie i wygląd. Nasz jadłospis to idealna opcja zarówno przed jaki i po zakończeniu diety sokowej!Dlaczego NUJANasz indywidualny plan żywieniowy NUJA jest przygotowywany pod Twoje preferencje. Nie lubisz pomidorów? Planujesz przejść na dietę wegetariańską? Chcesz schudnąć lub przybrać na wadze? Nie ma problemu! Nie wysyłamy gotowych planów żywieniowych z wykwalifikowany dietetyk kliniczny analizuje szczegółowo przeprowadzoną online ankietę dietetyczną, którą wysyłamy Tobie na maila. Po wcześniejszym uzgodnieniu dogodnej daty i termin, jest możliwość przeprowadzenia ankiety telefonicznie. 14-dniowy indywidualny plan dietetyczny NUJA, ułożony na podstawie szczegółowej ankiety żywieniowej jest idealnie dopasowany do Twoich preferencji żywieniowych, alergii i nietolerancji pokarmowych, celów sylwetkowych stylu życia, możliwości i przede wszystkim nie wszystko!Możesz wybrać ile posiłków w ciągu dnia chcesz spożywać. Dopasuj to do swojego rytmu dnia. Wolisz 3 syte posiłki? Nie ma sprawy! Lubisz podjadać słodkości? Z tym też sobie poradzimy. Dietetyczne przysmaki są równie pyszne. Nie zapomnij napisać nam w ankiecie jak wyglądają Twoje ulubione śniadania i czego absolutnie nie chcesz mieć w swojej diecie. Jesteśmy dla Ciebie!Dlaczego jadłospis od dietetykaPonieważ odpowiednio zbilansowana dieta to gwarancje wspaniałego wyglądu, dobrego samopoczucia, poprawy sylwetki i stanu zdrowia. Gdy dołączysz do tego aktywność fizyczną i odpowiednią ilość snu to Twoje życie zmieni się o 180 stopni – oczywiście na lepsze!Dzięki wykwalifikowanemu zespołowi, firma NUJA jest na bieżąco z najnowszymi badaniami naukowymi. Bez problemu podejmujemy wyzwanie układania indywidualnych planów Po złożonym zamówieniu, otrzymasz automatycznego maila z linkiem do ankiety od dietetyka. Po wypełnieniu ankiety, w ciągu 3 dni nasz dietetyk skontaktuje się z Tobą w celu przesłania spersonalizowanego jadłospisu. To proste!Już jutro jest Twój wielki dzień. Trzymamy za Ciebie kciuki! <3FormatPDFIndywidualny jadłospis żywieniowy na 14dni1

dieta oczyszczająca 14 dniowa jadłospis